statystyki

Uległość wobec zła. Historia nadal jest orężem w sporach między państwami [WYWIAD]

autor: Estera Flieger08.03.2020, 09:00
W 1938 r. Niemcy jako społeczeństwo nie były jeszcze gotowe iść znowu na front i Hitler to w pewnym momencie wyczuł

W 1938 r. Niemcy jako społeczeństwo nie były jeszcze gotowe iść znowu na front i Hitler to w pewnym momencie wyczułźródło: ShutterStock

Historia pozostaje orężem w sporach między państwami i nic nie wskazuje na to, by miało się to zmienić. Z historykiem Piotrem M. Majewskim rozmawia Estera Flieger.

Rok 2020 zaczął się od starcia Ameryki z Iranem, zaś Polskę słownie zaatakował prezydent Rosji Władimir Putin. Pytanie zawarte w tytule pana książki zrobiło się niebezpiecznie aktualne: kiedy wybuchnie wojna?

Nie wierzę, że historia jest nauczycielką życia, bo nie powtarza się jeden do jednego. Chyba że, jak twierdził Karol Marks, z którym się zgadzam, wraca jako farsa. I właśnie to obserwujemy: bardzo poważne sprawy, które były obecne w europejskiej polityce pamięci, zostały skarykaturowane, bo do tego sprowadzają się ataki Putina. Historia pozostaje orężem w sporach między państwami i nic nie wskazuje na to, by miało się to zmienić. Przynajmniej na linii Warszawa – Moskwa, a nawet Warszawa – Moskwa – Berlin, bo polska prawica nieustannie podnosi historyczne tematy w relacjach z zachodnim sąsiadem. Cała ta sytuacja pokazuje, że Europa jest mniej stabilna, niż sobie to wyobrażaliśmy choćby 10 lat temu.

Kiedy to Putin brał udział w obchodach 70. rocznicy wybuchu II wojny światowej organizowanych na Westerplatte.

Byłem świadkiem uroczystości w 2009 r. Nad naszymi głowami krążył śmigłowiec z prezydentem Lechem Kaczyńskim. Będąc gospodarzem spotkania i trzymając się protokołu, nie mógł wylądować, bo na miejscu wciąż nie było Putina. Ten się pojawił spóźniony o jakąś godzinę, dosłownie wbiegł przed szereg pozostałych liderów państw. Choć było to wydarzenie konfrontacyjne, to jednak wypowiedzi obu przywódców pozostały merytoryczne: Kaczyński mówił o polskim niechlubnym udziale w kryzysie monachijskim, przepraszając za to, zaś Putin powiedział otwarcie, że to Polska została zaatakowana. Teraz insynuuje, że to my wywołaliśmy II wojnę.

I znów współczesność nadaje naszej rozmowie dodatkowy kontekst. „New Yorker” informuje o rosnącym zainteresowaniu Amerykanów astrologią: z badań z 2017 r. wynika, że prawie 30 proc. z nich wierzy gwiazdom. Pana książka o kryzysie 1938 r. zaczyna się od przywołania horoskopu z największego wówczas czechosłowackiego dziennika. Przygotował go francuski astrolog Maurice Privat: Hitler miał stracić władzę, popaść w obłęd i oślepnąć, Polskę czekał konflikt z Niemcami o Gdańsk, zaś Austrię nieudany zamach stanu przeprowadzony przez nazistów.

Jako historyka dziejów najnowszych nie zaskakuje mnie wiara w gwiazdy. „Nowy Kurier Warszawski”, gadzinówka ukazująca się pod niemiecką okupacją, pełna była horoskopów oraz ogłaszających się wróżbitów. To fenomen, który pojawia się, kiedy zawodzą racjonalne sposoby radzenia sobie z rzeczywistością. Z wojennych dzienników Stanisława Rembeka (historyk, uczestnik wojny polsko-bolszewickiej i kampanii wrześniowej, w konspiracji zaangażowany w tajne nauczanie, w okresie stalinowskim jego książki były zakazane – red.) dowiedziałem się, że czytał horoskopy – poważny człowiek, literat, klasyczny inteligent zastanawiał się, pijąc wódkę, nad znaczeniem przepowiedni. Horoskop, który otwiera książkę, bardzo mi się spodobał. Bo jest mieszaniną zdroworozsądkowych przewidywań z kompletną fikcją. Ciekawe jest to, że redakcja ocenzurowała fragment dotyczący Czechosłowacji – więc nie wiemy, co Privat przepowiedział Pradze. Ale wiadomo, że w tym czasie w Czechosłowacji panowało przeczucie, że zbliża się kryzys, choć może niekoniecznie wojna. Coś już wisiało w powietrzu.

Rok 1938: co to był za rok w historii Europy?

Po pierwsze, miała wtedy wybuchnąć wojna. Adolf Hitler, zakładając, że Zachód nie przyjdzie z pomocą Czechosłowacji, planował ją zaatakować. Później żałował, że tego nie zrobił, był przekonany, że zrealizowałby plany podboju Europy szybciej, zyskałby dodatkowy rok i poradził sobie z ZSRR. Po drugie, w 1938 r. kostki domina już leciały – doszło do dwóch wydarzeń, które dokonały destrukcji ładu politycznego. To Anschluss oraz konferencja monachijska. W mojej książce chciałem pokazać, jak wielką zdradą było Monachium, bo u nas mało kto zdaje sobie z tego sprawę. Wydarzenie to pozostaje w cieniu naszych krzywd, ale przy całym poczuciu osamotnienia towarzyszącego Polakom, Wielka Brytania i Francja wypowiedziały Niemcom wojnę, kiedy te na nas napadły. Rok wcześniej Londyn i Paryż zakomunikowały Czechosłowacji, że ta nie może liczyć dosłownie na nic. Do dziś konferencja monachijska jest najbardziej haniebnym przykładem uległości Zachodu wobec totalitaryzmów. Czy szerzej – zła.


Pozostało 76% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Reklama

Komentarze (2)

  • ale(2020-03-08 11:29) Zgłoś naruszenie 22

    Ustawa o Koronawirusie, danie 10 mld na TVP - to Monachium 1938 opozycji, prezydenta i dziennikarzy. I co? Niewielu zdaje sobie sprawę w jakim strasznym systemie prawnym i moralnym żyjemy. Kolaboranci Watykanu są traktowani jako dobry środek uspokajający dla wiernych. Ludzie nie mogli odmawiać walczyć na rzecz zbrodniczej władzy - Ad. Hit. nie był sam. Była przy nim grupa ludzi i USA po cichu mu pomagały. Teraz jest tak samo. Ale za agrysywnego durnia robi PiS z poplecznikami i wciąga państwa tzw. Trójmorza.

    Odpowiedz
  • Taki tam (2020-03-08 11:08) Zgłoś naruszenie 12

    Gdyby ludzie wtedy odmawiali udziału w wojnie i mieli morale jak Świadkowie Jehowy wtedy. Hitler nie zdecydowalby się na wojnę. Dlatego przezorny Putin wyciągając lekcję z historii zaczął masowe aresztowania i prześladowania tych ludzi by nikt mu nie przeszkodzil w realizacji jego planów. Reszta ludzi nie ma tak silnego charakteru jak ta grupa religijna i moze posłużyć za mięso armatnie

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie