Bo męska rzecz być... blisko. Panowie coraz częściej angażują się w wychowywanie dzieci

autor: Łukasz Guza24.01.2020, 19:00
– Na zmianę modelu opieki i dzielenia się obowiązkami wpłynęło wiele czynników. Coraz rzadziej dzieci wychowywane są w wielopokoleniowych rodzinach, a coraz częściej w tzw. rodzinie atomowej obejmującej rodziców i dzieci. Ci pierwsi są bardziej dojrzali, zależy im na bliższej relacji z tymi drugimi i większym uczestnictwie w ich życiu. I to nie tylko ojcom, także matkom – tłumaczy prowadzący Blog Ojciec Kamil Nowak.

– Na zmianę modelu opieki i dzielenia się obowiązkami wpłynęło wiele czynników. Coraz rzadziej dzieci wychowywane są w wielopokoleniowych rodzinach, a coraz częściej w tzw. rodzinie atomowej obejmującej rodziców i dzieci. Ci pierwsi są bardziej dojrzali, zależy im na bliższej relacji z tymi drugimi i większym uczestnictwie w ich życiu. I to nie tylko ojcom, także matkom – tłumaczy prowadzący Blog Ojciec Kamil Nowak.źródło: ShutterStock

Współcześni mężczyźni porzucają model ojcostwa odziedziczony po poprzednich pokoleniach i tworzą nowy, oparty na zaangażowaniu w wychowanie. Przyczyniło się do tego także państwo.

F athering to po angielsku po prostu ojcostwo, ale w nowoczesnym slangu społecznych trendów trzeba je rozumieć także jako modę na bycie tatą lub przynajmniej nieuznawanie, że opieka nad dziećmi i aktywne uczestniczenie w ich wychowaniu to zajęcie niegodne faceta, podejrzane i wstydliwe. W sieci funkcjonują już nie tylko blogi prowadzone przez ojców, którzy dzielą się swoimi doświadczeniami, lecz także grupy na portalach społecznościowych. Udzielają sobie porad, cieszą się sukcesami, szukają merytorycznego wsparcia. Jedna z takich grup (Jestem Tatą) skupia już 35 tys. użytkowników (a fanpage założyciela grupy – witryny Blog Ojciec – ponad 500 tys.). Portale dostarczają nie tylko informacji o wychowaniu. Często przy okazji można poczytać o najnowszych smartfonach, klockach lego, bieganiu w maratonach, tworzeniu kont na LinkedInie, połowach tuńczyka lub jakimkolwiek innym temacie, który mężczyzn interesuje. A nawet o tym, czy gołe kostki lub założenie tenisówek do marynarki są już passé.

Magazyn DGP z 24 stycznia 2020 r.

Magazyn DGP z 24 stycznia 2020 r.

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Tendencję wzrostu zainteresowania ojcostwem potwierdzają też oficjalne statystyki dotyczące urlopu ojcowskiego. W pierwszej połowie 2019 r. skorzystało z niego rekordowe 88,5 tys. mężczyzn, czyli o 24,7 tys. więcej niż w 2016 r. i aż o 37,1 tys. więcej niż w 2014 r. (wzrosty odpowiednio o 38,7 proc. i 72,2 proc.). Coraz częściej też kolejne firmy wprowadzają własne, dodatkowe urlopy dla pracowników ojców.

Ten boom cieszy tym bardziej, że angażujący się w opiekę ojcowie przez długi czas funkcjonowali w niezbyt sprzyjającym środowisku. W Polsce wychowywaniem dzieci tradycyjnie zajmowały się – i nadal zajmują – kobiety. Jest wiele prawdy w żartobliwym powiedzeniu, że „dzieci od zawsze wychowują się w związkach jednopłciowych, bo opieką zajmują się mamy i babcie”. Tradycją – oficjalnie akceptowaną przez państwo i społeczeństwo – jest też to, że o sprawach wychowania samodzielnie decyduje rodzina. W praktyce model wychowawczy w dużej mierze kształtuje jednak państwo. Wprowadzenie np. wspomnianego urlopu ojcowskiego lub możliwości skorzystania z urlopu rodzicielskiego przez ojca (a w pewnych sytuacjach nawet przez np. babcię, dziadka, ciocię czy wujka) zmieniło tradycyjne postrzeganie ról rodzicielskich.

Dziecko i ja

Boom na fathering zaczął się mniej więcej dekadę temu. Nie osiągnąłby obecnej skali, gdyby w tym samym czasie wielkiej popularności nie zdobyły portale społecznościowe, które umożliwiły i ułatwiły kontakty międzyludzkie, wymianę poglądów, udzielanie porad, a jednocześnie kreowanie nowych trendów. Co więcej, w mediach i świadomości społecznej na pierwszy plan wysunęły się wówczas zagadnienia związane z zapaścią demograficzną i koniecznością prowadzenia polityki prorodzinnej. Efektem były decyzje państwa – najpierw becikowe, a potem urlopy ojcowskie i rodzicielskie. I to miało przełomowe znaczenie: po raz pierwszy wprowadzono przywilej związany z posiadaniem dzieci, który był przewidziany wyłącznie dla mężczyzn (urlop ojcowski).

– Na zmianę modelu opieki i dzielenia się obowiązkami wpłynęło wiele czynników. Coraz rzadziej dzieci wychowywane są w wielopokoleniowych rodzinach, a coraz częściej w tzw. rodzinie atomowej obejmującej rodziców i dzieci. Ci pierwsi są bardziej dojrzali, zależy im na bliższej relacji z tymi drugimi i większym uczestnictwie w ich życiu. I to nie tylko ojcom, także matkom – tłumaczy prowadzący Blog Ojciec Kamil Nowak.

Podkreśla, że do lamusa odchodzi model, w którym dziecko wychowywało się w praktyce samo, wśród rówieśników (na podwórku, w szkole itp.), a po osiągnięciu pełnoletniości niemalże automatycznie „szło na swoje”.


Pozostało 75% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie