statystyki

Firma od pocisków dla Ukrainy pod lupą i bez licencji

autor: Zbigniew Parafianowicz, Bartek Godusławski, Alicja Deneka22.01.2020, 07:50; Aktualizacja: 22.01.2020, 08:22
Wiceszef MSWiA przyznaje, że Nattan posiadał odpowiednie zezwolenia na obrót bronią czy materiałami wybuchowymi.

Wiceszef MSWiA przyznaje, że Nattan posiadał odpowiednie zezwolenia na obrót bronią czy materiałami wybuchowymi.źródło: ShutterStock

MSWiA rozpoczęło procedurę pozbawienia firmy Nattan koncesji na handel bronią. To pokłosie informacji podanych przez DGP.

Opisaliśmy, jak przedsiębiorstwo z warszawskiej Woli sprzedało 30 tys. serbskich pocisków naszemu wschodniemu sąsiadowi. Część sprzedanej na Ukrainę serbskiej amunicji przejęli prorosyjscy separatyści z Donbasu. Wówczas władze w Belgradzie odcięły się od dealu, a rosyjskiej Służbie Wywiadu Zagranicznego – aby zachować poprawne relacje z Kremlem – przekazały kompromat (materiały obciążające) na Polskę.

Co ciekawe, jak wynika z nadesłanych do redakcji DGP odpowiedzi z polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, resort dyplomacji uważa, że przedsiębiorstwo – reeksportując pociski na Ukrainę – działało legalnie. Co innego wynika z dokumentacji, którą posiada DGP. Sprawę komplikuje również to, że ukraińskie ministerstwo obrony (potencjalny zamawiający) w odpowiedzi na nasze pytania poinformowało, że pierwszy raz słyszy o Nattanie i o tym, aby sprowadzał on za wiedzą i zgodą władz w Kijowie serbskie uzbrojenie.

Wskazana dyskrecja


Pozostało jeszcze 69% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie