statystyki

Ukraińskie śledztwo wpisane w impeachment Trumpa

autor: Radosław Korzycki20.01.2020, 07:54; Aktualizacja: 20.01.2020, 07:54
Donald Trump chciał, żeby Zełeński pomógł skompromitować Joego Bidena

Donald Trump chciał, żeby Zełeński pomógł skompromitować Joego Bidenaźródło: PAP/EPA
autor zdjęcia: TANNEN MAURY

Władze Ukrainy ogłosiły w czwartek, że wszczynają dochodzenie w sprawie tego, czy na jej terytorium nie doszło do nielegalnego śledzenia byłej ambasador USA w Kijowie Marie Yovanovich.

W dochodzeniu chodzi o zbadanie, czy ludzie z biznesowo-towarzyskiego zaplecza Donalda Trumpa nie zlecili obserwowania szefowej amerykańskiej placówki osobom ze świata przestępczego. W tej sprawie prokuratura generalna czekała tylko na pretekst. Okazał się nim wywiad, którego udzielił Lew Parnas, biznesmen i bliski współpracownik Rudy’ego Giulianiego, prawnika zatrudnianego przez prezydenta USA do prowadzenia nieoficjalnej, równoległej polityki zagranicznej. Wspomniany przedsiębiorca został w październiku aresztowany w Waszyngtonie i usłyszał zarzut niezgodnego z prawem finansowania zagranicznych podmiotów. Teraz postanowił opowiedzieć swoją wersję wydarzeń, która wychodzi o wiele dalej niż zlecenie śledzenia Yovanovich.

„Staramy się nie krytykować naszego największego sojusznika na Zachodzie, ale nie możemy tolerować łamania prawa na swoim terytorium” – oświadczył w rozmowie z mediami szef ukraińskiego MSW Arsen Awakow. Według Parnasa o obserwowaniu szefowej placówki miał wiedzieć Donald Trump.


Pozostało jeszcze 76% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie