statystyki

Węgrzy znów się skarżą na Brukselę [OPINIA]

autor: Dr Dominik HéJj19.09.2019, 07:28; Aktualizacja: 19.09.2019, 07:28
Węgrzy liczyli na to, że do momentu ostatecznego wyłonienia nowej Komisji Europejskiej sprawa art. 7 zostanie wyciszona. Tak się jednak nie stało.

Węgrzy liczyli na to, że do momentu ostatecznego wyłonienia nowej Komisji Europejskiej sprawa art. 7 zostanie wyciszona. Tak się jednak nie stało.źródło: ShutterStock

Minister sprawiedliwości Judit Varga reprezentowała Budapeszt w czasie pierwszego wysłuchania w unijnej Radzie ds. Ogólnych w ramach procedury z art. 7. Chociaż na swoim koncie na Twitterze w nazwie użytkownika pani minister poza imieniem i nazwiskiem jest też „_EU”, nie oznacza to, że jej polityka wobec Unii Europejskiej uległa zmianie.

Rok temu Parlament Europejski przyjął rezolucję, która wzywała do uruchomienia art. 7.1. Wówczas po raz pierwszy zdarzyło się, by to właśnie PE uruchomił „siódemkę”. Jednym z głównych argumentów za wytoczeniem ciężkich dział przeciwko Budapesztowi był raport holenderskiej europosłanki Judith Sargentini, dowodzący, że na Węgrzech istnieje systemowe zagrożenie dla unijnych wartości. Dzisiaj Sargentini jest poza Parlamentem Europejskim.

Węgrzy liczyli na to, że do momentu ostatecznego wyłonienia nowej Komisji Europejskiej sprawa art. 7 zostanie wyciszona. Tak się jednak nie stało. Podobnie jak płonne okazały się nadzieje, że UE odpuści temat z powodu zmiany układu sił w nowym Parlamencie Europejskim czy też rosnącego chaosu związanego z brexitem.


Pozostało jeszcze 76% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie