statystyki

Protesty w Hongkongu: Pekin straszy interwencją, ale liczy na znudzenie rewoltą

autor: Zbigniew Parafianowicz19.08.2019, 07:00; Aktualizacja: 19.08.2019, 08:02
Hongkong, protest

Nauczyciele, którzy dołączyli w weekend do rewolucji, zgromadzili się na jednym z placów w dzielnicy finansowej Central. Później przemaszerowali w kierunku siedziby szefowej lokalnej administracji, Carrie Lam, skandując „Hongkońska policja zna prawo i je łamie”.źródło: ShutterStock

W 11. tygodniu protestów w Hongkongu do przelewających się przez miasto demonstracji przyłączyli się nauczyciele.

Wciąż niespokojnie jest również na – okupowanym przez przeciwników ograniczania przez Pekin niezależności metropolii – lotnisku. Ze zdjęć publikowanych w światowych agencjach wynika, że do położonego w delcie Rzeki Perłowej i graniczącego z Hongkongiem – 12,5-milionowego Shenzen ściągnięto oddziały policji. Pojawiły się obawy, że mogą one zostać użyte do pacyfikacji protestów, które ulica określiła mianem Rewolucji naszych czasów. O humanitarne potraktowanie miasta zaapelował prezydent USA Donald Trump, który zaoferował również swoje usługi w roli mediatora.

Nauczyciele, którzy dołączyli w weekend do rewolucji, zgromadzili się na jednym z placów w dzielnicy finansowej Central. Później przemaszerowali w kierunku siedziby szefowej lokalnej administracji, Carrie Lam, skandując „Hongkońska policja zna prawo i je łamie”.


Pozostało 68% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie