statystyki

Wróbel: Nowi odbiorcy demokracji

autor: Jan Wróbel14.06.2019, 09:40; Aktualizacja: 14.06.2019, 09:56
Jan Wróbel

Jan Wróbelźródło: DGP
autor zdjęcia: Wojtek Gorski

Spotkałem, drodzy państwo, redaktora Jarosława Kuisza („Kultura Liberalna”) i proszę, jaka korzyść – wcisnął mi do ręki „Jak kończy się demokracja” Davida Runcimana. Książka w sam raz na dzisiejsze czasy – wartko napisana, o współczesności, przeglądowa i, co najważniejsze, niedługa.

Nie dziwię się, że „Kulturze Liberalnej” dzieło się spodobało. Sam Kuisz pisał niedawno, że w Polsce zakończył się pewien etap w dziejach – czas walki o własne państwo i trzęsienia się nad nim, by to państwo (zawsze) świeżo odzyskane zaraz się nie rozpadło. Wyrosło inne pokolenie Polaków, posługujące się też innym zestawem lęków i pragnień niż „pokolenia podległości”. Runciman przekonuje, że w świecie (demokratycznym) zakończył się pewien etap i że wyrósł nowy odbiorca demokracji, patrzący na nią mniej więcej tak, jak kiedy w sklepie ocenia dostępne dobra i usługi. Ten ustrój starzeje się tu i tam, ale tam i ówdzie tylko dojrzewa.

Pewna postać demokracji przestaje być nienaruszalna, ale demokracja jako taka wydaje się czymś oczywistym. Kuisz zwalcza histeryczno-heroiczny ton politycznych polemik w Polsce, Runciman z zaraźliwym spokojem pisze o takich przerażających go rzeczach, jak wygrana Donalda Trumpa czy fala populizmu. Obaj autorzy starają się odgrywać rolę współczesnego dr. Benjamina Spocka, znanego pediatry: dziecko płacze? Widać ma powód. Dziecko nie płacze? Też dobrze.


Pozostało jeszcze 32% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Reklama

Komentarze (3)

  • green(2019-06-14 13:30) Zgłoś naruszenie 40

    Liberalizm juz dawno przeistoczyl sie z samowole jednostek a Wrobel swoje.

    Odpowiedz
  • Henek(2019-06-14 18:42) Zgłoś naruszenie 30

    I znow niejaki Wrobel przedstawia nam zlepek nonsensow. A moglby spokojnie pochylic sie nad problemami , ktore go niepokoja i zamiastzaklamywac rzeczywistosc - przeanalizowac te zjawiska - spokojnie i z dystansem- zadajac sobie pytanie dlaczego do nich doszlo - co bylo ich podlozem. Przy odrobinie zdrowego rozsadku moglby dojsc do wnioskow bardzo zaskakujacych dla niego samego. No ale do tego potrzeba odrobine dystansu i obiektywnosci, pan Wrobel nie ma do tego ani predyspozycji intelektualnych, ani checi. Wszak wnioski juz gotowe mozna wyczytac u pana Dawida Runcimana! Po co myslec samodzielnie - skoro mozna sie podeprzec praca pana Runcimana i jemu podobnym - i do tego mozna miec ta pewnosc, ze jest to poprawne politycznie ! He he he he he

    Odpowiedz
  • ttr(2019-06-19 07:53) Zgłoś naruszenie 00

    Przykładem braku demokracji jest np. UE. W większości krajów UE ludzie chcieli kary śmierci dla sadystycznych przestępców. Ale oligarchia zabroniła kary śmierci. Skoro lud nie może stanowić praw dla siebie to żadnej demokracji nie ma. Albo z naszego podwórka. Referendum nie jest wiążące. Najwyższa forma demokracji jest lekceważona. Więc po co pisać o demokracji, które nigdy tu nie było.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie