Bannon powiedział tej agencji, że rezultaty eurowyborów pokazują, iż "centrum Europy imploduje" i że tradycyjny podział polityczny na prawicę i lewicę jest zastępowany batalią między siłami nacjonalistycznymi i globalistycznymi.

Zdaniem Bannona "ludzie zabierają z powrotem swoje kraje (...) to dopiero początek". Były strateg Białego Domu uważa, że proces ten będzie bardzo przybierał na sile.

AP pisze, że nie jest jasne, czy różne partie nacjonalistyczne, populistyczne i skrajnie prawicowe z państw UE będą w stanie stworzyć zjednoczony blok w Parlamencie Europejskim. "A gdyby nawet im się to udało, będzie im wiele brakować do większości" - dodaje AP.

Bannon przewiduje jednak, że "supergrupa" eurosceptycznych partii będzie blokowała wszelkie próby pogłębienia integracji wśród państw członkowskich UE. Oświadczył, że "każdy dzień będzie jak pod Stalingradem" - odnotowuje AP, przypominając, że chodzi o nawiązanie do jednej z najbardziej zaciekłych bitew w czasie drugiej wojny światowej.

Bannon, były szef portalu Breitbart, organu tzw. alternatywnej prawicy w USA, szef kampanii prezydenckiej Donalda Trumpa i jego były strateg, w zeszłym roku ogłosił powołanie w Brukseli fundacji mającej wspierać prawicowe i antyestablishmentowe ruchy w Europie. Celem miało być zjednoczenie skrajnej prawicy przed zakończonymi właśnie wyborami do europarlamentu.

Bannon musiał odejść z administracji Trumpa w sierpniu 2017 r., po czym wrócił do Breitbartu. Do odejścia z portalu został zmuszony na początku ubiegłego roku, po ukazaniu się książki Michaela Wolffa "Ogień i furia: Biały Dom Trumpa". Cytowany w niej obszernie Bannon przedstawiał prezydenta USA jako "umysłowo niezdolnego" do panowania nad Białym Domem i jego personelem. (PAP)