statystyki

Eurowybory za pasem. Bruksela broni się przed rosyjskimi fake newsami

autor: Magdalena Cedro18.04.2019, 07:00; Aktualizacja: 18.04.2019, 07:44
Rosja, Unia Europejska, UE, EU

Finlandia zwraca uwagę nie tylko na Rosję, lecz także na Chiny. Odnotowuje duże zainteresowanie ze strony obu krajów i nieproporcjonalny do rozmiarów fińskiego państwa wywiadowczy personel placówek dyplomatycznych.źródło: ShutterStock

Unia wzmacnia system immunologiczny przeciwko kremlowskej dezinformacji. Jego najbliższym testem będzie majowe głosowanie do Parlamentu Europejskiego.

Rozpowszechnianie fake newsów w internecie monitoruje w Brukseli Europejska Służba Działań Zewnętrznych (ESDZ). Właśnie odnotowuje uaktywnienie się rosyjskich trolli w unijnej kampanii. – Widzimy nowe narracje, w których dominuje przekaz, że Parlament Europejski nic nie może, decyzje w UE są podejmowane niedemokratycznie przez tłuste koty na szczytach, a zwykły obywatel nigdy nie będzie mieć na to wpływu – słyszymy od jednego z urzędników służby.

Ma to zniechęcić wyborców do głosowania, by większy wpływ na wyniki miał bardziej zmobilizowany elektorat eurosceptyczny. Moskwa stawia na partie eurosceptyczne nie przypadkiem – w większości sprzyjają one Kremlowi. Gdyby np. włoska Liga Mattea Salviniego umocniła swój stan posiadania w europarlamencie, Rosja miałaby w Brukseli silnego zwolennika zniesienia sankcji. Prokremlowska propaganda rozpowszechnia również oskarżenia pod adresem Brukseli o szerzenie w UE rusofobii.


Pozostało jeszcze 76% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (1)

  • Troll(2019-04-18 17:28) Zgłoś naruszenie 00

    Tak, piszą, tak, mówią - a co Unia może w tym wypadku zrobić? Każde (!) działanie medialne można zakwalifikować jako trolling przeciwko [tu wstawić przedmiot trollingu]. Punkt widzenia zależny od punktu siedzenia: materiały prasy amerykańskiej na temat Moskwy będą "nieskrępowanymi wypowiedziami wolnych mediów Zachodu", natomiast artykuły gazet rosyjskich o Waszyngtonie to "kolejna fala moskiewskiej propagandy". Albo jakuś tak...

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie