statystyki

Rządy Binjamina Netanjahu to putinizacja wizerunku premiera i krok do dyktatury

autor: Radosław Korzycki11.04.2019, 07:00; Aktualizacja: 11.04.2019, 10:58
Netanjahu rządzi już 10 lat. Pobił dotychczasowy rekord Dawida Ben Guriona, który na przełomie lat 50. i 60. był szefem rządu przez osiem.

Netanjahu rządzi już 10 lat. Pobił dotychczasowy rekord Dawida Ben Guriona, który na przełomie lat 50. i 60. był szefem rządu przez osiem.źródło: ShutterStock

Europa w naszej polityce mało się liczy. Na potrzeby piarowskie Netanjahu może powiedzieć, że ma w niej dwóch wielkich sojuszników: Orbána i Morawieckiego. Z Oferem Aderetem, reporterem i publicystą izraelskiego dziennika „Ha-Arec”, w którym zajmuje się m.in. tematyką historyczną rozmawia Radosław Korzycki.

W powyborczych komentarzach w Izraelu pojawiło się hasło, że rządy Binjamina Netanjahu zmierzają do dyktatury. Zapytam wprost: zmierzają?

Nie odpowiem we własnym imieniu, tylko ludzi, którzy tak uważają. Spróbuję zrekonstruować tę logikę. Po pierwsze, Netanjahu rządzi już 10 lat. Pobił dotychczasowy rekord Dawida Ben Guriona, który na przełomie lat 50. i 60. był szefem rządu przez osiem. A obecny szef Likudu miał jeszcze kilkuletni epizod premierostwa w latach 90. Jak na Izrael, w którym jesteśmy bardzo przywiązani do demokratycznych procedur i przyzwyczajeni do ograniczonego czasu przywództwa, to bardzo długo. Proszę zwrócić uwagę, że w USA prezydent ma konstytucyjny zakaz pełnienia urzędu przez więcej niż dwie kadencje. U nas niestety takich ograniczeń nie ma.

Ale dlaczego „niestety”? Wspomina pan, że procedury są przestrzegane, zatem premier po raz kolejny zdobył mandat od Izraelczyków. Co w tym złego?

To, że władza korumpuje polityka. Zostawmy na razie sprawę ostatnich zarzutów przeciwko szefowi rządu. Porozmawiajmy na pewnym poziomie ogólności. Każdy człowiek, który ma coraz więcej wpływów i gromadzi coraz większą siłę sprawczą w swoich rękach, ulega zepsuciu. Taka jest natura ludzka. A czasem demokratyczne procedury, szczególnie w warunkach współczesnego piaru politycznego i postprawdy, mu to ułatwiają. O mocy Netanjahu świadczy to, że dotąd udawało mu się dzięki sprytowi i potędze adwokatów unikać odpowiadania przed wymiarem sprawiedliwości. Teraz jednak wszystko wskazuje na to, że są dowody na łapówki i obieg pieniędzy w kwotach miliardów dolarów i na 99 proc. powinien stanąć przed sądem. Decyzja prokuratora generalnego ma zapaść w ciągu kilku tygodni. Ale dzięki zwycięstwu w wyborach może znowu tego uniknąć.

W jaki sposób?

Czując pismo nosem, Netanjahu przyspieszył wybory. Powinny się one odbyć według kalendarza późną jesienią. Premier zagrał va banque. I wygrał. Dziś jest zwycięzcą. Ma jeszcze większy mandat obywatelski do sprawowania władzy, niż miał przed głosowaniem. W redakcji martwimy się, że będzie chciał zmienić prawo tak, aby uniknąć odpowiedzialności. Może posłów koalicyjnych ugrupowań zmusić do przeforsowania przez Kneset ustawy zakazującej stawiania przed sądem urzędującego premiera. Zrobi to kijem i marchewką. Jednych postraszy kwitami. Innym da korzystne synekury. I to jest przykład na polityczną korupcję, która może dopiero nastąpić. Oraz droga do dyktatury w warunkach utrzymywania na razie demokratycznych procedur. Netanjahu nie ma nic do stracenia, boi się więzienia i doskonale zdaje sobie sprawę, że wymiar sprawiedliwości jest niezawisły. Wsadzał już premiera (red. – Ehuda Olmerta za branie łapówek) i prezydenta (red. – Mosze Kacawa za gwałt) do celi i nie oglądał się na ich autorytet głowy państwa czy rządu.

Wspomniał pan, że izraelska demokracja ma problem z postprawdą. Co ma pan na myśli?


Pozostało jeszcze 52% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (1)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie