statystyki

Każdy ma swojego Tuska. Rumunia zagłosuje przeciwko kandydatowi ze swojego kraju

autor: Zbigniew Parafianowicz06.03.2019, 08:10; Aktualizacja: 06.03.2019, 08:48
EPPO powołało 20 państw

EPPO powołało 20 państwźródło: ShutterStock

W czwartek rusza kolejny etap wyboru unijnej prokurator, która będzie badała nadużycia w wydawaniu funduszy UE i przestępstwa związane z VAT. Przeciw jest jej rodzimy kraj, Rumunia.

Rumunka Laura Codruţa Kövesi jest typowana na stanowisko szefa Urzędu Prokuratury Europejskiej (EPPO). To instytucja powołana na mocy traktatu lizbońskiego w ramach procedury ściślejszej współpracy przez 20 państw Wspólnoty. Agencja rozpocznie działalność w przyszłym roku, a jej głównym zadaniem będzie prowadzenie dochodzeń w sprawach przestępstw przeciwko budżetowi UE i transgranicznych oszustw VAT-owskich, których wartość przekracza 10 mln euro. W czwartek decyzję w jej sprawie podejmie Rada UE we współpracy z przewodniczącym komisji LIBE (Komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych) Parlamentu Europejskiego.

Kövesi to znienawidzona przez rządzących Rumunią postkomunistów z Partii Socjaldemokratycznej (PSD) była prokurator generalna i szefowa Krajowej Dyrekcji Antykorupcyjnej (DNA). Władze w Bukareszcie robiły wszystko, by storpedować jej kandydaturę, mimo że stanowisko szefa EPPO jest prestiżowe i wiąże się z realną władzą. Co więcej, Rumunia jest jednym z głównych beneficjentów unijnych funduszy.

Kövesi to drugi tak oczywisty przypadek działania rządu przeciw kandydatowi z własnego kraju. Do tej pory specjalizowała się w tym Polska, która bojkotowała starania o reelekcję na stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska. Ostatecznie w gronie 28 państw UE przeciw jego reelekcji była jedynie Warszawa. Z byłą szefową DNA jest podobnie. Jako jeden z najskuteczniejszych prokuratorów walczących z korupcją w Rumunii cieszy się ona w Brukseli ogromną popularnością. W ubiegłotygodniowym głosowaniu w komisji LIBE zdobyła 26 głosów i pokonała kandydatów z Francji (François Bohnerta – 2 2 głosy) i Niemiec (Andrés Rittera – 1 głos). Podobnie jak w przypadku Tuska, Kövesi w prasie rumuńskiej została jednak przedstawiona jako figurantka Angeli Merkel. Taką tezę stawia m.in. w swoim poniedziałkowym komentarzu dziennik ”România Liberă„. Według gazety Niemiec Ritter został wystawiony przez Berlin jedynie jako statysta, który miał pozorować pluralizm.


Pozostało 65% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie