statystyki

Francja: Macron kupuje spokój. Jego waluta to populizm i obietnice

autor: Łukasz Grajewski12.12.2018, 07:35; Aktualizacja: 12.12.2018, 07:41
To pierwsza tak poważna korekta planów Macrona, który dotychczas podkreślał, że będzie trzymał się swoich reform nawet kosztem poparcia społecznego

To pierwsza tak poważna korekta planów Macrona, który dotychczas podkreślał, że będzie trzymał się swoich reform nawet kosztem poparcia społecznegoźródło: PAP
autor zdjęcia: IAN LANGSDON

Podniesienie płacy minimalnej i częściowe zniesienie obciążeń podatkowych dla emerytów mają uspokoić rewoltę. Mogą jednak zrujnować budżet.

Poniedziałkowe orędzie Emmanuela Macrona zgromadziło przed telewizorem ponad 21 mln widzów, więcej niż finał tegorocznego mundialu wygrany przez Les Bleus. Prezydent w odpowiedzi na trwające od 17 listopada protesty „żółtych kamizelek” zapowiedział podniesienie płacy minimalnej o 100 euro miesięcznie. Równocześnie zaapelował do tych przedsiębiorców „którzy mogą sobie na to pozwolić”, żeby wypłacili swoim pracownikom premie na koniec roku. Z podatków zwolnione zostanie wynagrodzenie za nadgodziny, a emeryci, których świadczenie jest niższe niż 2000 euro, nie będą musieli płacić planowanego podatku. Już przed tygodniem francuski rząd zapowiedział, że wstrzyma wprowadzenie podatku ekologicznego, w efekcie którego miała podrożeć cena diesla.

Otoczenie prezydenta liczy, że wizja zasilenia domowych budżetów uspokoi „żółte kamizelki” i doprowadzi do zakończenia protestów jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia. Z sondażu przygotowanego dla francuskiej telewizji LCI zaraz po orędziu wynika, że oferta prezydenta przekonała tylko 49 proc. Francuzów. Opinia publiczna jest równie podzielona w ocenie przyszłości protestów „żółtych kamizelek”. 54 proc. uważa, że blokady dróg i weekendowe demonstracje należy zakończyć. 45 proc. jest zdania, że protesty powinny trwać dalej.

To pierwsza tak poważna korekta planów Macrona, który dotychczas podkreślał, że będzie trzymał się swoich reform nawet kosztem poparcia społecznego. 40-letni prezydent nie przewidział, że działania oddolnego ruchu „żółtych kamizelek” jeszcze mocniej uderzą w jego i tak już malejące sondaże.


Pozostało jeszcze 53% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (4)

  • obserwator(2018-12-12 08:59) Zgłoś naruszenie 70

    co na to UE, dlaczego nie wciskają się w rządy Macrona, co z ich demokracją, fajnie ktoś napisał, że jest we Francj demokracja, bo nawet mogą palić samochody

    Odpowiedz
  • ijuż(2018-12-12 12:02) Zgłoś naruszenie 70

    Populizmem jest wszystko co nie podoba się tzw elytom

    Odpowiedz
  • Bert(2018-12-12 21:14) Zgłoś naruszenie 40

    mikron okazuje się małym człowiekiem z mózgiem szczura a nie wielkim europejskim przywódcą

    Odpowiedz
  • emeryt(2018-12-12 08:54) Zgłoś naruszenie 30

    na czym polega populizm - emeryci wszędzie są winni rujnowania budżetu kraju. Wszystkie kłopoty finansowe rządów są spowodowane istnieniem emerytów ... i rencistów.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie