statystyki

Protesty we Francji. Kto okiełzna Żółte Kamizelki

autor: Łukasz Grajewski26.11.2018, 07:15; Aktualizacja: 26.11.2018, 08:00
Protest żółtych kamizelek

Protest żółtych kamizelekźródło: PAP/EPA
autor zdjęcia: JULIEN DE ROSA

Otoczenie prezydenta Macrona gorączkowo szuka sposobu na uspokojenie nastrojów społecznych po sobotnich protestach, a partie od lewa do prawa próbują zdobyć sympatię uczestników masowych demonstracji

Ponad 100 tys. osób protestowało w sobotę w całej Francji, a ok. 8 tys. – mniej niż się spodziewano – w Paryżu przeciwko polityce rządu i prezydenta Emmanuela Macrona. W stolicy demonstranci, ubrani w żółte odblaskowe kamizelki, od rana gromadzili się w okolicach Pól Elizejskich. Około południa niewielka część uczestników rozpoczęła regularne walki z oddziałami policji. Atakowano funkcjonariuszy kostką brukową i wznoszono prowizoryczne barykady, które wkrótce stanęły w płomieniach. Policja odpowiadała armatkami wodnymi i gazem łzawiącym. – Przez cały dzień trwała zabawa w kotką i myszkę pomiędzy demonstrującymi a policją, która usuwała kolejne barykady – relacjonuje dla DGP Piotr Czarzasty, niezależny dziennikarz, który na żywo obserwował wydarzenia w stolicy Francji. W starciach w Paryżu ucierpiały 24 osoby, a 100 osób zostało aresztowanych.

Brutalne sceny z centrum Paryża przysłoniły ogólnokrajowy zasięg akcji Żółtych Kamizelek. Z informacji francuskiego MSW wynika, że w całej Francji zorganizowano w sobotę ok. 1,5 tys. protestów, w których udział wzięło ponad 106 tys. osób. Poza Paryżem demonstracje miały raczej spokojny przebieg, choć nie obyło się bez incydentów. W Tuluzie demonstrujący werbalnie atakowali dziennikarzy prywatnej stacji telewizyjnej BFM TV, wyzywając ich od „kolaborantów” obecnej władzy.

Wrzenie z sieci

Genezy ruchu Żółtych Kamizelek należy szukać w mediach społecznościowych. Jeszcze w maju br. 33-letnia Priscillia Ludosky, na co dzień zajmująca się sprzedażą kosmetyków, stworzyła online petycję przeciwko rosnącym cenom paliwa. Apel do dziś podpisał już niemal milion Francuzów. Temat zaistniał w mediach, ale dopiero wideo wrzucone na Facebooka przez nikomu nieznaną Jacline Mouraud napędziło ruch do działania. Nagranie, w którym kobieta przez 4 min i 38 s z pasją atakuje prezydenta Macrona i obwinia go o rosnące ceny paliwa, natychmiast stało się przebojem z wielomilionową liczbą wyświetleń.


Pozostało jeszcze 67% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (2)

  • Aj nie wiedzą co robić(2018-11-26 14:47) Zgłoś naruszenie 32

    Nazwać ich Faszystami, Nacjonalistami i Antyunijną opcją w Kamizelkach.... Do tego proponuję nagrać materiał jak stoją przy portrecie Hitlera w owych Żółtych Kamizelkach na dowód faszyzmu.... ...... to w mig się ogarną i uspokoją. Nie dość, że trzeba uczyć Francuza posługiwania się widelcem to jeszcze jak radzić sobie na swoim podwórku.

    Odpowiedz
  • Zeghar(2018-11-26 19:30) Zgłoś naruszenie 20

    A może inaczej - kto okiełzna Macrona?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie