statystyki

Korzycki o wyborach w USA: Wojny na górze, czyli norma

autor: Radosław Korzycki06.11.2018, 07:21; Aktualizacja: 06.11.2018, 07:26
Amerykanie, jeśli chodzi o angażowanie się w politykę, należą do najbardziej leniwych nacji na szeroko rozumianym Zachodzie.

Amerykanie, jeśli chodzi o angażowanie się w politykę, należą do najbardziej leniwych nacji na szeroko rozumianym Zachodzie.źródło: ShutterStock

Dzisiejsze wybory do Kongresu są – jak zawsze w przypadku tych wypadających w połowie kadencji urzędującego prezydenta – referendum w sprawie polityki Białego Domu. Sondaże konsekwentnie pokazywały przewagę demokratów. Jeśli się potwierdzą, Amerykę czekają dwa lata wojny na górze. Lewica będzie blokować pomysły Donalda Trumpa. A Donald Trump wetować wszystkie ustawy demokratycznej Izby Reprezentantów.

Amerykanie wybierają jedną trzecią składu Senatu i całą 435-osobową Izbę Reprezentantów. Republikanie najprawdopodobniej utrzymają przewagę w tym pierwszym. W drugiej opozycja może odbić od 20 do 6 0 m andatów partii Trumpa i przejąć władzę. Jeśli do tego dojdzie, powtórzy się scenariusz, jaki spotkał trzech ostatnich prezydentów. W połowie pierwszej kadencji większość utracili Bill Clinton i Barack Obama. A w połowie drugiej George W. Bush.

W tych kilkudziesięciu okręgach wyborczych, w których rozstrzygną się losy izby, Donald Trump wbrew pozorom nie jest aż tak niepopularny jak w Nowym Jorku czy San Francisco. Dlatego spora część demokratycznych pretendentów do zdetronizowania urzędujących republikańskich kongresmenów prowadziła kampanię, dryfując raczej do centrum. A senaccy demokraci ze stanów, w których dwa lata temu wygrał Trump, poszli jeszcze krok dalej i przedstawiali się wyborcom jako sojusznicy obecnego prezydenta.


Pozostało jeszcze 57% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (1)

  • USA(2018-11-08 20:47) Zgłoś naruszenie 00

    To byla bardzo dobra noc dla Trumpa!!! Tylko autor tego artykulu tak mysli. W calej Ameryce opinia jrst ptzrciwna, nawet ostatni republikanski prezydent JW Bush to przyznal. Nic juz nie postrzyms ( a dzialo sie tak wczesniej) Congres przed dochodzeniom przeciwko Trumpowi. Stawiane mu sa zazuty zdrady stanu, colanorowanie z Rosia przed elekcja, nielegalne finansowanie kampanii i oszusta podatkowe. To byla dobra noc gdy Trump juz nie bedzie mogl przepychac co mu sie bedzie chcialo przez popierajacy go Congress jak to czynil do tej pory. To byla dobra noc dla Trumpa gdy jego proby rozmontowania Social Securyty i Obamacare nie maja szans powodzenia. Z drugiej strony, jakie ma znaczenie ze wzrosla przewaga w Senacie, przeciez juz ja mial i Senat wiekszoscia glosow podpisywal sie pod wszystkim co im Trump podstawil pod nos. To bylo wielkie zwyciestwo, gdy Trumpowi grozi inpeachment, dochdzenia a nawet odsiadka. Pisze ten arytul ktos kto nie ma pojecia o USA. Po wyborach okazalo sie ze 70% tych ktorych Trump popieral przegralo. Po wyborach okazalo sie ze im wieksza dziura tym wieksze poparcie dla Trumpa Wystarczy popatrzec na mape USA i jak ludzie tam glosowali. Seattle, Portland.San Francisco,LA,San Diego, Dallas,Miami, Orlando,NY,Chicago i pewnie inne poszly do Demokratow. Radze wlaczyc inna stacje oroch Fox News i sie troche rozwinac.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie