statystyki

Hiperkumulacja głosowań przed nami

autor: Grzegorz Osiecki, Tomasz Żółciak05.11.2018, 06:50; Aktualizacja: 05.11.2018, 07:31
W dotychczasowej historii III RP dochodziło do podwójnych wyborów w jednym roku, jak w 2015, gdy mieliśmy wybory prezydenckie i parlamentarne, czy rok wcześniej, gdy mieliśmy samorządowe i europejskie

W dotychczasowej historii III RP dochodziło do podwójnych wyborów w jednym roku, jak w 2015, gdy mieliśmy wybory prezydenckie i parlamentarne, czy rok wcześniej, gdy mieliśmy samorządowe i europejskieźródło: ShutterStock

Za pięć lat czeka nas cykl wyborczy, który potrwa ponad pół roku i może mieć istotny wpływ na ukształtowanie polskiej sceny politycznej na wiele lat.

Wprowadzenie pięcioletniej kadencji w samorządach gruntownie zmieni wyborczy kalendarz w przyszłej dekadzie. Pierwotnie założenie było takie, że po zakończeniu wyborczego czwórboju (którego zwieńczeniem będą wybory prezydenckie w 2020 r.) kolejna elekcja, czyli wybory lokalne, będzie w 2022 r.

Ale wydłużenie o rok kadencji władz samorządowych spowodowało, że dojdzie do niespotykanej po 1989 r. kumulacji trzech typów wyborów w krótkim odstępie. Jesienią 2023 r. tuż obok siebie lub równocześnie odbędą się głosowania wskazujące obsadę władz lokalnych i parlamentu, oczywiście o ile wcześniej nie zostanie skrócona kadencja Sejmu i Senatu. Z kolei wiosną 2024 r. wyborcy pójdą do urn w wyborach europejskich.


Pozostało jeszcze 85% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie