statystyki

Powstanie rządowy zespół PR do minimalizowania skutków wizerunkowych katastrof za granicą

autor: Grzegorz Osiecki14.02.2018, 07:02; Aktualizacja: 14.02.2018, 08:37
Michał Dworczyk, szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów

Michał Dworczyk, szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrówźródło: PAP Archiwum
autor zdjęcia: Radek Pietruszka

Rząd chce powołać specjalny zespół ds. szybkiego reagowania, który ma przeciwdziałać kryzysom wizerunkowym podobnym do tego polsko-izraelskiego. Inne państwa mają błyskawicznie poznawać nasz punkt widzenia w strategicznych sprawach.

– Taka działalność nie była do tej pory zinstytucjonalizowana, nie było odpowiednich narzędzi. Zbudujemy zespół ludzi, których premier zawsze będzie miał pod ręką i którymi będzie mógł zarządzać w przypadku kryzysu. Ciało raczej urzędnicze niż polityczne – zdradza nam rozmówca zbliżony do PiS.

Struktura komórki nie będzie ściśle sformalizowana. Jak argumentuje nasz rozmówca, powołanie kolejnego departamentu, np. „Do Spraw Trudnych”, w kancelarii premiera mogłoby tylko usztywnić i spowolnić prace. Dlatego nowa instytucja ma mieć luźniejszą strukturę. Stworzą ją urzędnicy oddelegowani z innych resortów, np. MSZ, MON, resortu kultury, oraz bliscy współpracownicy Mateusza Morawieckiego. Całym zespołem kierować ma bliski współpracownik premiera. Możliwe, że będzie to szef KPRM Michał Dworczyk.

– Dobrze, że takie ciało powstanie, choć nie ma się co łudzić: nie zawsze będzie w stanie uchronić Polskę przed kłopotami – komentuje prof. Antoni Dudek, politolog.

Celem działania komitetu byłoby reagowanie w sytuacjach kryzysowych, takich jak ostatnia międzynarodowa burza wokół ustawy o IPN. – Wszyscy się zorientowali, że MSZ milczy. Nie było jednego ośrodka do zarządzania kryzysem, a Polska Fundacja Narodowa, podobnie jak KPRM, nie może w takich sprawach zajmować oficjalnego stanowiska – tłumaczy osoba zbliżona do PiS.

Gdyby ponownie doszło do podobnej sytuacji, nowy zespół miałby nie tylko zagwarantować wypracowanie środków zaradczych, ale także zapewnić płynny przepływ informacji i koordynację działań między zainteresowanymi resortami.

Nowe ciało zajmie się również wczesnym ostrzeganiem. – Jeśli w rządzie powstaje ustawa, która z różnych powodów może być drażliwa za granicą, jego zadaniem będzie uprzedzić o tym premiera – mówi nasz rozmówca. W praktyce zatem byłaby to instytucja zbliżona do MaBeNy, czyli Maszyny Bezpieczeństwa Narracyjnego postulowanej przez Andrzeja Zybertowicza, doradcę prezydenta.

Jego zdaniem równie ważne jest długofalowe kształtowanie wizerunku Polski. – Żadne działania przeciwkryzysowe nie przyniosą skutku, jeśli w tle nie odbywa się organiczna praca, czyli stałe rozminowywanie niekorzystnych dla nas stereotypów i budowanie korzystnych skojarzeń – podkreśla doradca Andrzeja Dudy.


Pozostało jeszcze 63% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (11)

  • prawnik(2018-02-14 08:12) Zgłoś naruszenie 141

    A czy powstanie zespół ds. minimalizowania szkód, które wystąpią na skutek działań Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Pracy?

    Odpowiedz
  • xxx(2018-02-14 09:14) Zgłoś naruszenie 142

    PiS samo w sobie jest katastrofą niech zespoł ją zminimalizuje.

    Odpowiedz
  • Valdemort(2018-02-14 08:25) Zgłoś naruszenie 121

    to znaczy, że katastrof od tej pory będzie więcej i będą jeszcze gorsze, Nazwa sama w sobie zdradza siano w głowie ludzi z MSZ. Widać tu ducha beztalencia, jakim jest Waszczykowski plus czystkę i wprowadzenie "nowych fachowców" - powodzenia, świat się śmieje.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • a(2018-02-14 08:40) Zgłoś naruszenie 122

    zobaczymy ile stracimy z pieniedzy z budżetu UE za rzadów pisu ...tak pis niszczy Polskę

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • GabKa(2018-02-14 10:44) Zgłoś naruszenie 91

    Kupa śmiechu! Najpierw wybieramy nieobytych idiotów, a później musimy płacić za wynajęcie ludzi, którzy będą tłumaczyć ich gafy. Niech płacą za to wyborcy PiSu.

    Odpowiedz
  • wjw(2018-02-14 17:32) Zgłoś naruszenie 81

    Już sam taki pomysł to totalna katastrofa.

    Odpowiedz
  • loleki(2018-02-14 20:13) Zgłoś naruszenie 71

    A ile pieniędzy dostane ten zespół?

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Bert(2018-02-14 21:51) Zgłoś naruszenie 21

    A cóż to za okropna autocenzura! Dam ząb, że jeszcze wcześnie rano stało w tytule :"minimalizowania skutków KATASTROF wizerunkowych" i nagle bęc..."katastrofy" znikły jak bańka mydlana. Dzielna załogo 1/2 organu wuja axela, nie wstydźcie się, że macie jaja ! (zamiast mózgów)

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie