Jak dodał, PiS zmusza go "do założenia partii, bo jest ryzyko, że ruch Kukiz`15 jako podmiot niepartyjny nie będzie mógł brać udziału w wyborach".

Zdaniem polityka "projekt zmian w ordynacji wyborczej autorstwa PiS powinien zostać zawetowany przez prezydenta lub co najmniej powinien zająć się nim Trybunał Konstytucyjny".

To ostatnie posunięcie mogłoby jego zdaniem mieć znaczenie taktyczne, bo "sam termin rozpatrzenia ustaw przez TK może doprowadzić do odwleczenia przyjęcia ustawy, która nie wejdzie w życie przed wyborami samorządowymi".

Przewodniczący Kukiz`15 odnosząc się do przegłosowania przez komisję nadzwyczajną zniesienia JOW-ów w wyborach do rad gmin przypomniał, że "art. 169 Konstytucji RP pkt 2 mówi: +Wybory do organów stanowiących są powszechne, równe, bezpośrednie i odbywają się w głosowaniu tajnym+". "Nie ma tam słowa o proporcjonalności. PiS ingeruje w zapis konstytucyjny" - podkreślił Kukiz.

Według Kukiza zmiana ordynacji wyborczej prowadzi "do systemu dwupartyjnego, ale wykreowanego odgórnie przez partyjnych wodzów". "Proszę zauważyć, że PO nie protestuje w sposób zasadniczy przeciwko likwidacji JOW-ów, które sami wprowadzili" - zwrócił uwagę.

Poseł wskazał na inne, jego zdaniem negatywne, skutki procedowanej reformy, która miałaby doprowadzić do "dyskryminacji osób niepełnosprawnych przez likwidację systemu głosowania korespondencyjnego".

"Burmistrzowie, prezydenci, wójtowie będą przywożeni w teczkach, jako nominaci partyjni z Warszawy, tak jak za czasów PRL. (...) okręgi wyborcze zostaną tak podzielone, że przez ich dzielenie i wielomandatowość PiS przejmie samorządy i sejmiki. (...) co najważniejsze - PiS, zmieniając ordynację wyborczą, pozbawi obywateli biernego prawa wyborczego" - wyliczał lider Kukiz`15. (PAP)