statystyki

Kosiniak-Kamysz: Nie mogłem odmówić polityce

autor: Mazurek Robert15.09.2017, 07:05; Aktualizacja: 15.09.2017, 08:51
- Pamiętam pierwszy nocny dyżur. Jestem sam na oddziale i wiem, że to od moich decyzji może zależeć czyjeś życie. Mam konkretnego pacjenta, on ma imię i nazwisko, wiek, twarz, ma rodzinę, widzę jego i ich cierpienie oraz nadzieję - mówi Władysław Kosiniak-Kamysz w latach 2011–2015 minister pracy, od 2015 r. prezes PSL i poseł, lekarz, samorządowiec

- Pamiętam pierwszy nocny dyżur. Jestem sam na oddziale i wiem, że to od moich decyzji może zależeć czyjeś życie. Mam konkretnego pacjenta, on ma imię i nazwisko, wiek, twarz, ma rodzinę, widzę jego i ich cierpienie oraz nadzieję - mówi Władysław Kosiniak-Kamysz w latach 2011–2015 minister pracy, od 2015 r. prezes PSL i poseł, lekarz, samorządowiecźródło: Dziennik Gazeta Prawna
autor zdjęcia: Darek Golik

- Jak się kończy kadencję, to człowiek chce się poddać weryfikacji wyborczej. I tak w 2015 r. zostałem posłem, a nasz prezes nie wszedł do Sejmu, ktoś musiał go zastąpić - przyznaje Władysław Kosiniak-Kamysz, minister pracy w latach 2011–2015, od 2015 r. prezes PSL i poseł, lekarz, samorządowiec

Ani słowa o PSL-u.

Nie da się ze mną rozmawiać, nie mówiąc o Stronnictwie.

O, może pan na to wyrywać dziewczyny w klubach: „Chodźmy do mnie, pewnie nikt ci tego jeszcze nie mówił, ale ja opowiem ci o PSL-u”.

Ostrzegano mnie przed rozmową z panem.

Przecież miły jestem.

Pewnie dlatego. A do klubów nie chadzam, nie mam czasu. Ale nie narzekam, gdybym się z tym źle czuł, zmieniłbym to...

Mówi każdy alkoholik pytany o picie.

Gdybym zostawił politykę i wrócił do szpitala, to pewnie miałbym poczucie, że mi jej brakuje. Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma, prawda?

Co panu daje polityka? Wszystko, co pan ma, mógłby mieć bez niej.

No nie, nie siedziałbym sobie teraz u pana i nie udzielał wywiadu.

Faktycznie, wiele pan zyskał.

Ale mam też poczucie, że coś dobrego zrobiłem, coś dobrego polityce dałem.

A ona w zamian zniszczyła panu życie.

Polityka to też jest życie. Nie demonizujmy jej.

Ja nie twierdzę, że polityka to zło...

Tylko że moje życie byłoby lepsze bez niej? Nie wiem. A może byłoby gorsze?

Byłby pan świetnym lekarzem, ratowałby ludziom życie.

Hm, w polityce staram się im je ułatwiać.

Sobie je pan skomplikował.

No, owszem.

Jak długo był pan żonaty?


Pozostało 90% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Reklama

Komentarze (5)

  • Danek(2017-09-15 23:58) Zgłoś naruszenie 43

    Jeden z kilku nielicznych porzadnych5politykow w Polsce

    Odpowiedz
  • Pan Murzyński - Filipiński(2017-09-15 21:34) Zgłoś naruszenie 42

    Herbata nie robi się słodka od mieszania, a zSL nie staje się PSL-em dlatego, że tak postanowili towarzysze partyjni

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • StAAbrA(2017-09-15 21:10) Zgłoś naruszenie 20

    Jak widać "polityka" też , bywa , ma takie szczęście do ludzi , jak sam prezes , nie przymierzając ...

    Odpowiedz
  • Likeman(2018-02-02 19:23) Zgłoś naruszenie 10

    W dzisiejszych czasach naprawdę ciężko uwierzyć w prawdomówność tak zwanych polityków. A jednak najlepszym papierkiem lakmusowym dobrych intencji są dla mnie czyny zamiast pustych deklaracji. Kosiniak pokazuje zupełne przeciwieństwo kulturalne i ideowe niż wszyscy rządzący w ostatnich kilkunastu latach. To daje nadzieję, że w tym szambie dzisiejszej polityki są jeszcze ludzie, co do których można mieć chociaż nadzieję na to, że są w polityce dla człowieka i ojczyzny. Może brzmi to zbyt górnolotnie ale w co mamy wierzyć i co jest w stanie spoić ludzi bardziej niż przynależność do większej grupy. W tym wszystkim jest tylko jedno pytanie czy ludzie wreszcie zrozumieją, że dom buduje się powoli i ze starannością (ze spokojem) a nie na wariata na lewo i prawo rozdając pieniądze według zasady "zobaczymy co z tego wyjdzie".

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie