Irańskie rakiety wystrzelone w stronę Cypru

W wywiadzie dla BBC Healey wyraził zaniepokojenie „coraz bardziej chaotycznymi atakami Iranu na całym Bliskim Wschodzie, które narażają brytyjski personel i obywateli na niebezpieczeństwo”.

Ocenił też, że nikt nie będzie opłakiwał śmierci najwyższego przywódcy duchowo-politycznego Iranu, ajatollaha Alego Chameneia, który zginął w sobotę w amerykańsko-izraelskich atakach. - To reżim, który przez dekady mordował własnych obywateli i eksportował terror, w tym do Wielkiej Brytanii - zaznaczył.

Brytyjskie bazy wojskowe zagrożone atakami Iranu

Minister poinformował, że dwa irańskie pociski zostały wystrzelone w kierunku Cypru, chociaż niekoniecznie to ten kraj był celem ataku Iranu. Jak dodał, brytyjscy żołnierze znajdowali się zaledwie kilkaset metrów od miejsca na terenie bazy w Bahrajnie, w które uderzyły irańskie pociski.

- To pokazuje, jak bardzo nasze bazy, nasz personel, wojsko i ludność cywilna są obecnie zagrożone przez reżim, który jest coraz bardziej bezładny - zaznaczył Healey.

Stanowisko Wielkiej Brytanii wobec ataków USA i Izraela

Powtórzył zapewnienie premiera Keira Starmera, że Wielka Brytania „nie odegrała żadnej roli” w atakach Izraela i USA na Iran. Dodał, że Londyn podziela „nadrzędny cel”, zgodnie z którym „Iran nigdy nie powinien posiadać broni jądrowej”. Zapytany, czy uważa działanie USA i Izraela za zgodne z prawem międzynarodowym, odparł, że to „do USA należy określenie podstaw prawnych podjętych kroków”.

Stany Zjednoczone i Izrael zaatakowały w sobotę Iran, zabijając najwyższego przywódcę ajatollaha Alego Chameneia i innych wysokich rangą przedstawicieli władz. Teheran w odwecie przystąpił do ataków na bazy amerykańskie w regionie.(PAP)