statystyki

Prof. Eisler: Jest jak w PRL. Chęć zrobienia kariery jest poza ustrojami i epokami historycznymi

autor: Robert Mazurek21.07.2017, 07:10; Aktualizacja: 21.07.2017, 07:35
prof. Jerzy Eisler historyk, pracuje w Instytucie Historii PAN, kierował Oddziałem IPN w Warszawie

prof. Jerzy Eisler historyk, pracuje w Instytucie Historii PAN, kierował Oddziałem IPN w Warszawieźródło: Dziennik Gazeta Prawna
autor zdjęcia: Darek Golik

- Nie chodziło tylko o lęk przed UB. To była suma drobniejszych obaw. Można było nie pójść na pochód, ale pojawiał się niepokój, że mogą za to nie przyjąć dziecka na studia. I te lęki przetrwały stalinizm, towarzyszyły nam do zmiany ustroju - mówi Jerzy Eisler w rozmowie z Robertem Mazurkiem.

Oni wierzyli w to wszystko?

A pamięta pan swoją rozmowę z Kazimierzem Mijalem?

Szefem kancelarii Bolesława Bieruta, który po 1956 r. uciekł do Albanii. Jakże mógłbym zapomnieć.

To co on panu mówił?

Przekonywał mnie, że komunizm zwycięży, a „Marksa wybrano w internecie myślicielem tysiąclecia, a przecież w tym internecie głupki nie pracują”.

To ma pan odpowiedź na swoje pytanie. Czy wierzyli? Komuniści – tak, ale teraz powinien pan spytać, kogo nazywam komunistą.

Uznajmy, że spytałem.

Tych, którzy działali w ruchu komunistycznym przed II wojną światową, kiedy zaangażowanie się w komunizm nie tylko nie dawało awansu, ale groziło więzieniem.

I oni w to wszystko wierzyli?

Na różnym etapie różnie, ale tak, wierzyli. To było myślenie fideistyczne, parareligijne, coś, co spokojnie można nazwać właśnie wiarą.

I szczerze płakali po Józefie Stalinie?

To był szok, coś, co nie mogło się zdarzyć, bo Stalin był nieśmiertelny. Słońce zgasło. Jak mogło stać się coś takiego? Przecież Słońce zgasnąć nie może.

W co, prócz nieśmiertelności Stalina, wierzyli komuniści?


Pozostało jeszcze 91% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Reklama

Komentarze (3)

  • Pan Murzyński - Filipiński(2017-07-21 09:16) Zgłoś naruszenie 41

    Pan profesor karierę już zrobił, w PRL - ekspert można powiedzieć. Jest tak samo, dla tego kto chce wierzyć, że jest tak samo. Niestety mącicie cynicznie ludziom w głowach. Jest jedna zasadnicza różnica o której nikt nie chce mówić, a która burzy całą tą waszą intelektualną układankę.Obecnie paszport trzymam w szufladzie i w każdej chwili mogę stąd wyjechać. PRL-owskie pieszczochy władzy nie dostrzegają tej różnicy, bo dla nich robiono wyjątek.

    Odpowiedz
  • igor(2017-07-22 11:32) Zgłoś naruszenie 12

    No proszę wszystkie autorytety moralne zostały ściągnięte z urlopów, wakacji, etc, etc. i otrzymały od oficerów prowadzących rozkaz: udzielać na potęgę wywiadów. Krytykować wszystko co robi PiS, donosić na Polskę za granicą, i bredzić o końcu demokracji.

    Odpowiedz
  • kol(2017-07-23 23:49) Zgłoś naruszenie 00

    Prof. Eisler mówi o obawach będąc na usługach przewodniej siły narodu. Jak nie chce marchewki to go pałką. brak mu odwagi - a to cecha sędziów

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie