statystyki

E-sport nie potrzebuje sportu tradycyjnego. My już mamy profesjonalistów [WYWIAD]

autor: Magdalena Rigamonti07.07.2017, 07:10; Aktualizacja: 07.07.2017, 09:24
Viktor Wanli, fot. Maksymilian Rigamonti

Viktor Wanli, fot. Maksymilian Rigamontiźródło: Dziennik Gazeta Prawna/Inne

- E-sport ma przed sobą wielką przyszłość. Obserwuję tę branżę od 2003 r. Proszę pamiętać, że w Polsce w gry komputerowe gra ponad 800 tys. ludzi. I nie są to niedzielni gracze - mówi Viktor Wanli założyciel i prezes firmy Kinguin, współtwórca Eligi, właściciel drużyny e-sportowej.

To terroryści czy antyterroryści?

Raz tak, raz tak.

Magdalena i Maksymilian Rigamonti

Magdalena i Maksymilian Rigamonti

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Nie ma specjalizacji?

Nie ma. To gra. Raz się jest bandytą, raz bohaterem. Im to jest obojętne. Zawsze chodzi o to, żeby wygrać. Jak to w sporcie.

To nie sport.

Sport, w zasadzie e-sport.

Siedzenie przy komputerze i klikanie myszką to nie jest sport.

Niech pani zobaczy zdjęcia z katowickiego Spodka. Zawody w „Counter Strike’a” (gracze dzielą się na dwie drużyny – terrorystów oraz antyterrorystów – i ich zadaniem jest pokonanie przeciwnika na danej mapie – red.) oglądało w sumie 160 tys. kibiców.

W sieci?

Nie, w Spodku. Na żywo. Drużyny siedzą przodem do widowni na scenie, w każdej drużynie jest po pięć osób, mają przed sobą monitory i grają. A widzowie oglądają ich zmagania na telebimach i kibicują. To wielkie emocje. Takie same jak w tradycyjnym sporcie.

W znowelizowanej 23 czerwca tego roku ustawie sportowej rozszerzono nieco definicję sportu – ma to być także „współzawodnictwo oparte na aktywności intelektualnej”. Ale nie ma w niej ani ma słowa o grach komputerowych.

Nam na tym specjalnie nie zależy. Nie lobbujemy u polityków, by traktowani nas jak inne dziedziny sportu, nie zakładamy związku sportowego.

Myślałam, że wam chodzi o to, by stać się sportem olimpijskim.

Na razie nie zanosi się, by ludzie z komitetu olimpijskiego zajęli się tą sprawą. E-sport do swojego rozwoju nie potrzebuje sportu tradycyjnego, a on nie jest dla nas zagrożeniem. Jest na odwrót. Tworzymy Eligę, ligę drużyn e-sportowych, która na razie liczy osiem drużyn. Próbowaliśmy rozmawiać z jednym z najważniejszym klubów piłkarskich w Polsce, by działać pod jego marką. Ale okazało się, że działacze jeszcze nie rozumieją rynku e-sportu.

Był pan w stołecznej Legii?

To bez znaczenia. Teraz wiem, że nie potrzebujemy wsparcia klubów sportowych. Sami tworzymy profesjonalne drużyny.


Pozostało jeszcze 81% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Reklama

Komentarze (3)

  • Jan(2017-07-07 16:38) Zgłoś naruszenie 13

    Tyle ma wspólnego ze sportem jak Kaczyński z praworządnością. Kasa i kreowanie biznesu a nie rządem e-sport

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • ja(2017-07-11 11:09) Zgłoś naruszenie 11

    Prawda jest taka,że e-sport to ruletka czyli hazard, właściciele drużyn szukają sponsorów gdyż ich zjadają wewnętrzne koszty utrzymania graczy ( duuze pensje), opłata za wynajem gaming house, miejsce gdzie esportowcy muszą trenować,za trenera ,psychologa, dzienne wyżywienie, przeloty na turnieje wraz z zakwaterowaniem całej drużyny wraz z obsługą..a zysk?Co zarobi drużyna, o ile wygra turniej to co zarobi od razu pochłoną ww. koszty.Problem w tym ,że sponsorów jest nie wiele gdyż target to młodzi ludzie w przedziale 15-25 więc wciskają na sponsorów sprzedających energetyki, odżywki, gadżety do gier, krzesła ,sprzęt komputerowy, ewentualnie systemy płatności dla graczy.Stąd ciśnienie na znalezienie "naiwnych"sponsorów.Duże pieniądze są w lidze esportowej światowej bo więcej jest odbiorców...a tu daleka droga polskich zespołów, nie tacy sponsorze i nie takie pieniądze.Dla porównania polska liga ma teraz w puli 260 tys. zł. ,zaś światowa idzie już w setkach dobijajac do miliona dolarów.Gracz nigdy nie będzie biznesmenem i na odwrót.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie