zaloguj się do e-DGP
statystyki

Komorowski powołał generała Stanisława Kozieja na szefa BBN

skomentuj

Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski powołał we wtorek emerytowanego generała Stanisława Kozieja na stanowisko szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego - poinformował PAP rzecznik marszałka Jerzy Smoliński.

Publikacja: 13 kwietnia 2010, 20:21 Aktualizacja: 13 kwietnia 2010, 20:37

Koziej, były wiceminister obrony, zastąpił Aleksandra Szczygłę, który zginął w sobotniej katastrofie lotniczej w Smoleńsku.

Marszałek Sejmu, który po tragicznej śmierci prezydenta Lecha Kaczyńskiego pełni obowiązki głowy państwa, powołanie Kozieja zapowiedział w poniedziałek. Pierwszym postawionym przed nim zadaniem ma być przegląd procedur dotyczących podróży wysokich dowódców wojska.

W sobotniej katastrofie zginęło sześciu najwyższych dowódców. MON zapewniło, że dochowano procedur, zakazujących m. in. wspólnych podróży samolotem dowódcom i ich zastępcom. Taki rozkaz wydano po katastrofie wojskowego samolotu transportowego, w której zginęło kilkunastu wysokich dowódców lotnictwa. Na wiadomość o śmierci szefa Sztabu Generalnego, dowódców rodzajów sił zbrojnych i dowódcy operacyjnego, któremu podlegają polskie wojska w misjach zagranicznych, ich obowiązki przejęli pierwsi zastępcy tragicznie zmarłych generałów. Marszałek Sejmu mówił, że chce, by Koziej sprawdził obowiązujące procedury, a jeżeli nie są one wystarczające, zaproponował inne rozwiązania.

Zdaniem Kozieja, Sztab Generalny powinien być organem planowania, a nie dowodzenia

Koziej ma się też zająć bieżącymi, rutynowymi pracami związanymi z bezpieczeństwem kraju oraz organizacją ceremonii związanych z upamiętnianiem i pochówkiem ofiar katastrofy samolotu Tu-154 w Rosji.

67-letni Stanisław Koziej, analityk w dziedzinie bezpieczeństwa i obronności, strateg, jest generałem brygady w stanie spoczynku, wykładowcą akademickim, znanym publicystą i komentatorem spraw obronnych (na bieżąco komentował amerykańską inwazję na Irak w 2003 roku).

W listopadzie 2005 r. Koziej został wiceministrem obrony w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza, w sierpniu 2006 podał się do dymisji. Koziej wyjaśniał wtedy, że powodem były "różnice merytoryczne, co do koncepcji sił zbrojnych oraz systemu kierowania i dowodzenia nimi". Podkreślał, że od lat wskazywał na potrzebę zmian dotychczasowego systemu, w którym główną rolę dowodzenia spełnia Sztab Generalny.

Zdaniem Kozieja, Sztab Generalny powinien być organem planowania, a nie dowodzenia. "Opowiadałem się i opowiadam za przekazaniem SG roli planistycznej i utworzeniu dwóch połączonych dowództw - jednego odpowiedzialnego za bieżące zarządzanie Siłami Zbrojnymi, a drugiego - za użycie wojsk w czasie kryzysu lub wojny" - podkreślał. "Moja koncepcja nie znalazła uznania, a argumenty nie przekonały ministra. Minister podzielił argumenty SG, który jest przeciwny zmianie swojej roli" - dodawał.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Galerie zdjęć

Po godzinach - serwis w wolnej chwili

Zapisz się na bezpłatny newsletter