Poszczególne zagadnienia przyszłego układu mają być uzgadniane stopniowo.

„Chodzi nam o to, żeby zbudować solidny układ zbiorowy z pewnymi siatkami płac, aby dać dodatkowy impuls spółce” - powiedział PAP wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski.

Obaj zapewnili też, że wyznaczony na 1 lipca termin utworzenia trzech kopalń zespolonych z dziewięciu samodzielnych dotąd zakładów, zostanie dotrzymany. Tworzenie kopalń zespolonych w PGG rozpoczyna kolejny etap restrukturyzacji górniczej spółki, mający przekładać się m.in. na większą elastyczność i niższe koszty działania.

Z początkiem maja PGG przejęła od Kompanii Węglowej 11 kopalń. Dzięki utworzeniu trzech kopalń zespolonych 1 lipca łączna liczba kopalń Grupy zmniejszy się do pięciu. Samodzielne pozostaną kopalnie Sośnica i Bolesław Śmiały, a połączone będę: Marcel, Jankowice, Chwałowice i Rydułtowy (będą działać pod wspólnym szyldem ROW), Pokój, Halemba-Wirek i Bielszowice (utworzą kopalnię Ruda) oraz Piast i Ziemowit.

Wraz z utworzeniem nowej struktury PGG zaplanował szereg zmian organizacyjnych, m.in. zmianę pokoleniową i ograniczenie składu dyrekcji kopalń, większą elastyczność w zarządzaniu załogą czy dobrowolne przejścia części załóg i przenoszenia części nieprodukcyjnej majątku zakładów do Spółki Restrukturyzacji Kopalń (SRK).

„Z tego, co wiem, bo nasłuchuję w poszczególnych kopalniach, przedsięwzięcie mamy ogromne. Jest bez precedensu, bo nigdy nie tworzyliśmy tak dużych zespolonych kopalń, nie robiliśmy takiego bilansu, a przede wszystkim nie budowaliśmy strony rentowności. (...) Co bardzo cieszy, głosy są takie, że rzeczywiście jest ogrom prac, nawet niektórzy mówią: czegoś takiego żeśmy nie mieli, ale Bogu dzięki – jest jakiś kierunek” - powiedział PAP wiceminister energii.

Oprócz zmian organizacyjnych, w części następujących od 1 lipca, w dalszej kolejności planowane są negocjacje m.in. nowych zasad wynagradzania pracowników. Zarząd PGG chce wraz ze stroną społeczną stworzyć założenia układu zbiorowego pracy w spółce. Według wcześniejszych informacji na ich podstawie jesienią br. powinien powstać pierwszy projekt tego układu, jako materiał do dalszych negocjacji.

„Pierwsze założenia będziemy przekazywać we wrześniu. Chcemy podzielić to na jakieś sensowne grupy, aby grupami opracowywać te założenia do układu zbiorowego pracy. Pierwszą taką partię, grupę zagadnień, przewidujemy na wrzesień, potem kolejne rzeczy, żeby gdzieś tam na końcu osiągnąć efekt w postaci układu zbiorowego pracy” - powiedział prezes PGG.

„Żeby nie uruchomić wszystkich zagadnień naraz, bo wiadomo, że one będą bardzo trudne i wielowątkowe, pracujemy nad jakimś sensownym podzieleniem tego na moduły i te moduły czy założenia będziemy po kolei przekazywali stronie społecznej do dyskusji” - uściślił Rogala.

Według wcześniejszych informacji system wynagradzania w PGG, w którym jest kilkanaście składników wynagrodzenia, miałby zostać uproszczony. Docelowo miałaby to być jednolita pensja, złożona z płacy zasadniczej (do której obecne dodatki, jak deputat węglowy czy czternasta pensja, byłyby włączone) oraz dwuskładnikowej premii. Część premii wiązałaby się z wykonaniem przez pracownika indywidualnych zadań.

Kopalnie PGG wydobywają ok. 28 mln ton węgla rocznie; spółka zatrudnia ponad 32 tys. pracowników. Obszar górniczy kopalń PGG to 465 km kw. w blisko 40 gminach, a tzw. operatywne, czyli możliwe do potencjalnego udostępnienia i wydobycia, zasoby węgla szacowane są na 1 mld 313,6 mln ton. Średnia żywotność kopalń to 35 lat – aby ją wydłużyć, potrzebne są inwestycje w nowe złoża.

Obecnie w kopalniach PGG pracują średnio 34 ściany wydobywcze; średnia głębokość eksploatacji to prawie 730 m, a najgłębiej położone pokłady są ponad 1100 m pod ziemią. Kopalnie korzystają z 62 szybów. Pod ziemią pracuje ponad 24 tys. górników.(PAP)