statystyki

Obywatelu, już nie musisz o siebie dbać. Państwo zrobi to za Ciebie

autor: Marek Chądzyński, Grzegorz Osiecki30.10.2015, 06:57; Aktualizacja: 30.10.2015, 07:51
ludzie małe zdjęcia

Jeśli partia Jarosława Kaczyńskiego zrealizuje swoje pomysły, inne powiedzenie będzie opisywać nasz kraj: zarzuć wędkę, a jak nic nie złowisz, państwo i tak da ci rybęźródło: ShutterStock

Przez ostatnie 25 lat musieliśmy dbać sami o siebie. PiS wygrał, bo obiecał, że teraz zaopiekuje się nami państwo.

Każdy jest kowalem własnego losu – to powiedzenie doskonale opisuje relacje między państwem a obywatelem w ciągu ostatnich 25 lat. Po 1989 r. ono oraz jego urzędnicy mieli w końcu nie krępować naszych inicjatyw i nie wtrącać się do naszego życia. Wszystko po to, byśmy mogli robić kariery i zbijać majątki, bo sukces był w zasięgu naszych rąk. Zachęceni taką wizją ochoczo przystaliśmy na zasadę, że teraz możemy liczyć tylko na siebie, że los innych nas nie interesuje. Że skoro im się nie udało, to ich wina – a państwo nie powinno im pomagać. Bo ono jest od dawania wędek, nie ryb. Wygrana PiS zapowiada ogromną zmianę. Jeśli partia Jarosława Kaczyńskiego zrealizuje swoje pomysły, inne powiedzenie będzie opisywać nasz kraj: zarzuć wędkę, a jak nic nie złowisz, państwo i tak da ci rybę.

– Ta zmiana to pochodna globalnych zjawisk, bo kryzys zmusił do przeproszenia się z państwem. Nieprzypadkowo Jarosław Kaczyński wspomniał o francuskim ekonomiście Thomasie Pikettym i jego głośnym „Kapitale XXI wieku”, w którym opisał postępujące rozwarstwienie majątkowe społeczeństw Zachodu – mówi politolog Rafał Chwedoruk. Dopóki działał przedkryzysowy świat, nie było żadnej alternatywy dla samodzielnego wykuwania własnego losu. Nawet jeśli nie każdy z nas miał zostać milionerem. Gdy brało się kredyt na 30 lat we frankach w 2008 r., jego spłata wydawała się oczywista. A dziś frankowiczom musi przychodzić na pomoc państwo. I nie tylko im. – Skorzystają na tym ci biedniejsi. Oni nie mają nic poza państwem i politycy znów gwarantują im opiekę w sytuacji rosnącego poczucia zagrożenia. W Europie naturalnym zjawiskiem jest popieranie tych partii, które obiecują poczucie bezpieczeństwa, zwłaszcza ekonomicznego – przekonuje politolog Kazimierz Kik.

Dziś państwo ma być zaangażowane w obszary, z których wcześniej świadomie się wycofało lub po prostu zdezerterowało. Typowy przykład to kwestia umów śmieciowych, których ogromna część, co jest wiedzą powszechną, powinna być traktowana jak umowy o pracę. Jednak światowy kryzys sprawił, że praktycznie zaniechano walki ze zjawiskiem niedawania etatów. Bo rządzący kalkulowali: lepsza byle jaka praca niż bezrobocie. Dlatego ściganie tego typu praktyk było pozorne. Państwowa Inspekcja Pracy, która ma się tym zajmować, nie była ani wystarczająco dofinansowana, ani wyposażona w odpowiednie kompetencje. A taką sytuację wykorzystali pracodawcy. Jeden z ekonomistów współpracujących z Partią Razem opowiadał o przypadku pracownika na śmieciówce, któremu szef nie wypłacił pensji za dwa miesiące. Gdy ten w końcu upomniał się o swoje, usłyszał, że pieniędzy nie dostanie, a jak mu się nie podoba, to może odejść. Co usłyszeliśmy w kampanii? Większość startujących ugrupowań mówiła o wprowadzeniu minimalnej płacy godzinowej.


Pozostało jeszcze 80% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (5)

  • POlak(2015-10-31 17:49) Zgłoś naruszenie 00

    Kiedy tak mówili ?
    Obiecali wyższą kwotę wolną od podatku dzięki czemu teraz będziemy mogli radzić sobie sami.
    Obiecali uczciwe państwo.. UCZCIWE ! Dlatego ludzie wybrali PiS
    Może w końcu skończą się sędziowie na telefon.. tylko teraz niektórzy sędziowie nie będą wiedzieć jaki mają wydać wyrok

    Odpowiedz
  • Obywatelu, już nie musisz sam myśleć,(2015-10-30 10:57) Zgłoś naruszenie 00

    żyddojczecajtung DGP napisze ci co masz myśleć! I co źle wymyśliłeś, mianowicie głosowałeś na PiS, czyli głupio. Tylko Żydol i Dojcz wie, na kogo masz głosować! Poniał !? A, no i kałmuk tysz wie.

    Odpowiedz
  • Nieobiektywna swołocz ?(2015-10-30 11:55) Zgłoś naruszenie 00

    "PiS wygrał, bo obiecał, że teraz zaopiekuje się nami państwo"

    Proszę wskazać taki tekst lub dźwiękową audycję ,w której padły takie słowa ze strony PIS. Inaczej będę traktować Gazetę Prawną jak zwykłego "szmatławca" , a autorów jako manipulatorów i nieobiektywną swołocz,.

    Odpowiedz
  • Nieobiektywna swołocz ?(2015-10-30 11:57) Zgłoś naruszenie 00

    "PiS wygrał, bo obiecał, że teraz zaopiekuje się nami państwo"

    Proszę wskazać taki tekst lub dźwiękową audycję ,w której padły takie słowa ze strony PIS. Inaczej będę traktować Gazetę Prawną jak zwykłego "szmatławca" , a autorów jako manipulatorów i nieobiektywną swołocz,.

    "swołocz"- osoba/y postępująca nieuczciwie lub podle (SJP)

    Odpowiedz
  • Kola(2015-10-30 14:05) Zgłoś naruszenie 00

    Na państwo płaci się dużo pieniędzy i państwo dużo ściąga od nawet biednego Polaka, to więc coś w zamian od państwa się należy. Przecież podatki, składki to nie haracz! Nie każdy jest kowalem własnego lasu, na los składa się mnóstwo czynników niezależnych od nas. Poczucie bezpieczeństwa to podstawa normalnego, zdrowego funkcjonowania każdej rodziny, gospodarstwa domowego i każdy rodzic (oprócz patologii) chce zapewnić swojemu dziecku takie warunki, by tak było, by dziecko wychowywało się w takich warunkach zdrowo i szczęśliwie. Jeśli bylibyśmy kowalem własnego losu to nie płacilibyśmy podatków, składek itp. Skoro jednak płacimy , to oczekujemy tego bezpieczeństwa ekonomicznego od państwa. Za to rząd i ludzie w rządzie mają płacone. Ich decyzje wpływają też na losy ludzi. Państwo, nadzór finansowy nie uchroniło swoich obywateli przed toksycznymi kredytami w tak znaczącym zakresie jak mieszkalnictwo, kredytami we frankach i tu nie chodzi o konsumpcję typu kredyt na dobra luksusowe bez których można żyć, tylko o dach nad głową prawie miliona osób i ich dzieci.To jest dramat wielu ludzi, ja sam mam depresję i moje dzieci też. Jedno uważa że to wszystko jest bez sensu a drugie chciałoby cofnąć czas, a mi się serce pęka! Mieli normalne życie, ciężko pracowali i uczciwie i odebrano i stracili wszystko i nie jest to ich winą, bo nie przepili, nie przehulali, tylko właśnie państwo, banksterka zabrali im wszystko!!! Życie tych rodzin wywróciło się z dnia na dzień na skutek właśnie czynników niezależnych od nich tylko od rządów banksterów na całym świecie. Ludzie w rządzie po to dostają wypłaty nie małe, pieniądze swoich obywateli, by zapewnić obywatelom bezpieczeństwo ekonomiczne, militarne itp. W przeciwnym razie po co nam rząd?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie