Od zaakceptowania przez zarząd Warner Bros. Discovery warunków oferty Netfliksa minęło już ponad dwa miesiące, ale Paramount Skydance nie składa broni.
Paramount gotów pokryć koszty zerwania umowy
We wtorek firma zadeklarowała zapłatę kary w wysokości 2,8 mld dol., którą zostałby obciążony Warner Bros., gdyby zerwał umowę z Netfliksem. Konsekwencją wycofania się z zawartego porozumienia byłyby także dodatkowe 1,5 mld dol. kosztów finansowych dla Warner Bros. Także tę kwotę zapłaci Paramount. Dodatkowo do akcjonariuszy przejmowanej firmy trafi 650 mln dol. za każdy kwartał, dopóki nie zostaną uzyskane wszystkie niezbędne zgody na przeprowadzenie transakcji. Opłata będzie naliczana od stycznia 2027 r. Czas potrzebny na uzyskanie akceptacji ze strony urzędów antymonopolowych w wielu państwach eksperci szacują na 12–18 miesięcy.
Zarząd Warnera poinformował w oświadczeniu, że przejrzy nową ofertę, ale nie zmieni swojej rekomendacji, w której zaleca akcjonariuszom sprzedaż aktywów na rzecz Netfliksa. Przed transakcją Warner zostanie podzielony. Do nabywcy trafi część rozrywkowa w postaci studiów filmowych i serwisu streamingowego HBO Max. Część medialna – sieci kablowe oraz m.in. stacje telewizyjne CNN i TVN – trafi do spółki Discovery Global, która będzie notowana na giełdzie. Za każdą akcję Warner Bros. akcjonariusze otrzymają 27,75 dol. (łącznie 72 mld dol.) i zachowają udziały w Discovery Global.
Początkowo Netfliks zamierzał zapłacić za przejmowane aktywa także swoimi akcjami. Jednak pod koniec stycznia, pod naciskiem konkurencyjnej oferty, zadeklarował zapłatę całej sumy w gotówce. Paramount zaoferował 30 dol. za akcję w gotówce i zamierza kupić całe Warner Bros., płacąc łącznie 78 mld dol. Zarząd Warner Bros. ocenia, że dzięki zachowaniu udziałów w Discovery Global, w transakcji z Netfliksem akcjonariusze przejmowanej firmy otrzymają łącznie 31–32 dol. za akcję.
Nowy przeciwnik Netfliksa
Z informacji „The Wall Street Journal” wynika, że do gry o Warner Bros. po stronie Paramount włączył się fundusz Ancora. Ancora znana jest na rynku amerykańskim z aktywnego udziału w tego typu transakcjach i zaciętej walki o jak najlepsze warunki ich przeprowadzenia. Fundusz posiada obecnie mniej niż 1 proc. akcji Warner Bros. „WSJ” ocenia, że choć udział inwestora jest niewielki, to jego pojawienie się w grze może mieć wpływ na decyzje innych akcjonariuszy Warner Bros.
Ancora podważa m.in. ekonomiczny sens wydzielenia stacji telewizyjnych i kablowych do osobnej spółki. Operacja miałaby spowodować, że Discovery Global miałby 17 mld dol. długu wobec Warner Bros. Spłata tych zobowiązań może być kłopotliwa, biorąc pod uwagę spadającą oglądalność mediów zarządzanych przez Warner Bros. Także Paramount przekonuje, że dzielenie firmy nie ma sensu, a wartość Discovery Global będzie zerowa.
Trump nie będzie oceniał ofert. Akcjonariusze liczą na lepszą cenę
W tle rywalizacji o Warner Bros. jest polityka. Ok. 70 proc. udziałów w Paramount należy do rodziny Ellisonów, zwolenników prezydenta Donalda Trumpa. Ofertę na Warner Bros. złożył wspólnie z Paramount Jared Kusher, zięć prezydenta. Jednak jego firma Affinity Partners wycofała się z potencjalnej transakcji już w połowie grudnia. Po uzgodnieniu warunków kupna Warner Bros. przez Netfliks doradcy Trumpa wyrazili „zaniepokojenie” umową, a sam prezydent zadeklarował, że aktywnie zaangażuje się w ocenę transakcji. Jednak w ostatnich dniach zmienił zdanie i stwierdził, że podjęcie decyzji w sprawie wyrażenia zgody na przejęcie Warnera zostawi Departamentowi Sprawiedliwości.
Głosowanie akcjonariuszy, które zdecyduje o przyjęciu jednej z dwóch ofert, spodziewane jest do końca marca. Według analityków firmy Raymond James „wielu akcjonariuszy Warnera spodziewa się, że Paramount nie złożył jeszcze swojej najlepszej oferty i podniesie oferowaną ceną o 2–3 dol. za akcję”.