Timmermans przekazał pozostałym komisarzom na cotygodniowym posiedzeniu informacje na temat jego poniedziałkowej wizyty w Warszawie. Ze źródeł z KE, z którymi rozmawiała PAP, wynika, że nie było dyskusji w tej sprawie.

Sam wiceprzewodniczący na konferencji prasowej po posiedzeniu Komisji mówił, że cieszy się z tego, że udało się wejść z władzami w Warszawie w prawdziwy dialog. "Po raz pierwszy w Warszawie weszliśmy w konkretną rozmowę o tych kwestiach, co do których my mamy wizję, polski rząd ma wizję i staramy się znaleźć sposób na przezwyciężenie różnic. Byłem naprawdę zachęcony gotowością moich partnerów do tej debaty ze mną" - podkreślił.

Mimo tych pozytywnych słów w jego wypowiedzi nie zabrakło też wskazania na potrzeby zmian wychodzące poza zaproponowane przez PiS nowelizacje w ustawach okołosądowych. "Co musi być jeszcze zrobione? Zostało to opisane w rekomendacjach, nie będę ich dziś referował" - podkreślił.

Komisja w pięciu punktach w zaleceniach przyjętych 20 grudnia napisała, jakie działania muszą podjąć polskie władze, aby odpowiedzieć na jej zastrzeżenia w sprawie praworządności. Poza zmianami w ustawie o Sądzie Najwyższym (niestosowanie obniżonego wieku emerytalnego wobec obecnych sędziów) domagała się też zmiany ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, aby nie przerywano kadencji sędziów-członków Rady i zapewniono, by nowy system gwarantował wybór sędziów-członków przez przedstawicieli środowiska sędziowskiego.

Innym z zaleceń było "przywrócenie niezależności i legitymacji Trybunału Konstytucyjnego", wyeliminowanie postępowania na podstawie skargi nadzwyczajnej oraz zniesienia swobody decyzyjnej prezydenta odnośnie do przedłużania kadencji sędziów Sądu Najwyższego.

"Widzimy, że w polskim parlamencie w ciągu ostatnich dni i tygodni przedstawiono pewne zmiany. Niektóre z nich są zachęcające, mogę wymienić jedną: mieliśmy duży problem z wprowadzeniem różnego wieku emerytalnego dla sędziów w zależności od płci. Jeśli dobrze rozumiem to, co zostało przedstawione w parlamencie, ta różnica zostanie zniesiona. Jeśli to stanie się prawem, będzie to krok w dobrym kierunku" - powiedział wiceszef Komisji.

Jak podkreślił, opisując rozmowy z Warszawą, nie chce używać słowa "kompromis", bo w całej sprawie chodzi o znalezienie rozwiązania, aby nie było dłużej systemowego zagrożenia dla praworządności w Polsce. "Nie spieramy się do co kwestii, czy polski rząd ma prawo reformować wymiar sprawiedliwości. Mówimy, że reformując sądownictwo trzeba respektować jego niezależność i rozdział władz - oświadczył Timmermans. - W naszych rekomendacjach wyraziliśmy obawy w różnych obszarach, jeśli chodzi o sądy powszechne, Sąd Najwyższy, Trybunał Konstytucyjny, Krajową Radę Sądownictwa. We wszystkich tych sprawach mieliśmy bardzo intensywne rozmowy, próbując znaleźć rozwiązanie".

Wiceszef KE kilkakrotnie podkreślał, że cieszy się, że prowadzi prawdziwy dialog i widzi gotowość ze strony polskiego rządu do znalezienie rozwiązania. "Komisja Europejska także chce znaleźć rozwiązania. Opowiadam się za dialogiem od dwóch lat. Mam nadzieję, że jesteśmy w stanie zrobić znaczące kroki do przodu w najbliższych dniach i tygodniach" - powiedział. "W interesie nas wszystkich jest, by w żadnych z państw członkowskich nie było systemowego zagrożenia dla praworządności" - dodał.

Poniedziałkowa wizyta wiceprzewodniczącego KE w Warszawie odbyła się w ramach kontynuacji dialogu między polskimi władzami a Komisją w sprawie sytuacji wokół Trybunału Konstytucyjnego oraz ustaw dotyczących funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości. Wizyta odbyła się, jeszcze zanim Sejm zajął się projektami ustaw przedstawianych przez polityków PiS jako ustępstwa wobec KE.

Timmermans spotkał się m.in. z premierem Mateuszem Morawieckim, ministrem spraw zagranicznych Jackiem Czaputowiczem, szefem gabinetu prezydenta Krzysztofem Szczerskim, I prezes Sądu Najwyższego Małgorzatą Gersdorf oraz prezes Trybunału Konstytucyjnego Julią Przyłębską.

Sejm skierował w środę do dalszych prac w komisji sprawiedliwości projekt PiS zmian w ustawach o ustroju sądów powszechnych i Sądzie Najwyższym. Jednocześnie Sejm zlecił komisji sprawiedliwości i praw człowieka przedstawienie sprawozdania, tak aby można było rozpatrzyć projekt jeszcze na obecnym posiedzeniu Sejmu.