Mężyk: Jestem nieostentacyjnym gejem i nieostentacyjnym konserwatystą [WYWIAD]

autor: Robert Mazurek15.06.2017, 19:30; Aktualizacja: 16.06.2017, 11:58
Na 18. urodziny dostałem legitymację Unii Wolności - zdradza rozmówca

Na 18. urodziny dostałem legitymację Unii Wolności - zdradza rozmówcaźródło: Dziennik Gazeta Prawna

Założyciel portalu 300polityka.pl, w rozmowie z Robertem Mazurkiem zdradza szczegóły swojej politycznej kariery.

Reklama


Dlaczego chcesz o tym mówić?

Że jestem umiarkowanym konserwatystą i gejem?

Tak, bo nigdy wcześniej nie składałeś takich deklaracji.

Chodzi o lans, oczywiście. Wczoraj byłem z psem na USG i pani wywołała mnie, mówiąc: „Pan Wężyk!”. Uznałem, że czas popracować nad moim wizerunkiem.

Przygotowałeś też odpowiedź serio?

Uważam, że warto głośno powiedzieć, że środowisko gejów nie kończy się na show z parady równości. Moja koleżanka, słysząc, że idę na wywiad do ciebie, powiedziała: „Tylko proszę cię, nie mów o gejach z piórami w d... na paradzie!”. No więc ja nie będę mówił o piórach w d..., ale to jest właśnie ta estetyka, która gejom szkodzi.

Bo?

Bo odpycha od nas ludzi, którzy byliby gotowi poprzeć nasze postulaty, ale widoki przebierańców z torebkami ich odstraszają. Ja jestem nieostentacyjnym gejem i nieostentacyjnym konserwatystą.

Nieostentacyjnym?

Pewne elementy polskiego konserwatyzmu mnie uwierają. Hardcorowcy powiedzieliby, że jestem konserwatystą bezobjawowym...

Bo popierasz związki partnerskie?

Przypominam, że to David Cameron, były brytyjski premier i lider torysów, zaproponował wprowadzenie na Wyspach związków partnerskich, a nawet małżeństw. To nie miało być niczym obrazoburczym, przeciwnie – miało stabilizować gejów, pozwolić im wiązać się rodzinnie. Mówi się, że to środowisko jest rozwiązłe...

A nie jest?

W większości pewnie jest, ale gdyby nie było instytucji małżeństwa jako takiej, to heteroseksualiści byliby równie rozwiąźli, bo nie żyliby w pewnych ramach. Więc popieram wprowadzenie związków partnerskich właśnie z tych powodów – jako formę budowania trwałych relacji ludzkich.

Tu musi paść sakramentalne pytanie: zaraz za związkami partnerskimi pojawi się postulat adopcji dzieci.

Panie marszałku, wnoszę o uchylenie tego pytania, bo nie ma czasu na wielką debatę, a tylko krótkie wystąpienia.

Ale ja pytam serio.

Ten problem mnie dziś nie zaprząta, serio. Wolałbym, by jakoś uregulowano kwestię związków partnerskich. To dla mnie element praw człowieka.

Dopuszczasz jakiś kompromis?

Pamiętam twój wywiad z prezydentem Andrzejem Dudą tuż po wyborach, w którym mówił o ustawie o statusie osoby najbliższej. Taką osobą najbliższą mógłby zostać każdy bez względu na płeć.

Ta ustawa nie wprowadzałaby związków partnerskich.

Ale dawałaby wszystkim, także gejom, te same prawa w urzędach, szpitalach, na poczcie, przed sądami. Dla mnie takie rozwiązanie jest OK, jestem za. Co prawda już ja widzę te wspomniane przez prezydenta dwie panie sąsiadki, jak ochoczo ubiegają się o jakikolwiek status... (śmiech)

Nie wydaje mi się, by masowo zawierały takie umowy.

Ale ja się zgadzam z takim rozwiązaniem. Uważam, że tak jak istnieje kompromis aborcyjny, tak można by zawrzeć kompromis gejowski, czyli dać nam to prawo, nie nazywając tego małżeństwem ani nawet związkiem partnerskim. To byłoby przełomowe dla polskiego życia publicznego.

Prezydent mógłby patronować takiemu kompromisowi gejowskiemu?

Oczywiście, zwłaszcza że sam rzucił ten pomysł, a wielu gejów poparło go w wyborach. Już nie mówiąc o tym, że w ten sposób prezydent zbudowałby swoją całkowicie autonomiczną pozycję.

Jest na to szansa?

Jakoś nie sądzę, by Andrzej Duda chciał wracać do swoich pomysłów ani tym bardziej nie myślę, by PiS miał odwagę coś takiego zrobić. Nigdy się na to nie zgodzą, bo Jarosław Kaczyński się przestraszy, że mu na fali kontestacji tej ustawy powstanie konkurencja po prawej stronie. A przecież on zawsze się obawiał, że mu z prawej flanki wyrosną narodowcy, kukizowcy czy ktoś inny. A swoją drogą to byłby paradoks: Platforma wiele razy obiecywała gejom związki partnerskie i nic nie zrobiła, a PiS nie obiecywał i by to zrobił? Nawet jeśli taka ustawa nie ma szans, to ja byłbym jej zwolennikiem.


Pozostało jeszcze 76% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny

Reklama

Komentarze (13)

  • lukasz.medrzycki(2017-06-16 17:47) Zgłoś naruszenie 277

    To, że ten pan ma obsesję na punkcie piór w ***** nie oznacza, że takie są na paradzie. Ale to tak jest, kiedy ktoś baja o fantazjach a nie mówi o faktach. Z kompromisem aborcyjnym też pojechał... niech sobie taki kompromis ze związkami zafunduje.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Andrzej(2017-06-17 11:33) Zgłoś naruszenie 134

    To niesamowite. Facet udzielił znakomitego, osobistego wywiadu a wy na niego plujecie. Odrażające trole!

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Zuzanna(2017-06-16 20:22) Zgłoś naruszenie 122

    No tak, jest młody, wszystko po drodze, więc się mądrzy. Prawda jest taka, że prędzej czy później będzie równych praw potrzebował. Będzie się pluł i wściekał, ale powinien sam na siebie, że taki jest mało przewidujący.

    Odpowiedz
  • Ppp(2017-06-17 16:39) Zgłoś naruszenie 104

    Bardzo rozsądne propozycje. Dobry wywiad Mazurka.

    Odpowiedz
  • luk(2017-06-16 08:16) Zgłoś naruszenie 917

    Przerażające i odrażające.

    Odpowiedz
  • ja28(2017-06-16 21:56) Zgłoś naruszenie 96

    Nie taki całkiem ten pan "nieostentacyjny", skoro robi sobie taką autoreklamę w mediach ;).

    Odpowiedz
  • lukasz.medrzycki(2017-06-16 18:19) Zgłoś naruszenie 76

    Proszę nie publikować kłamstw. To nie torysi na Wyspach a labourzyści zaproponowali związki partnerskie.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Greg(2017-06-17 16:20) Zgłoś naruszenie 41

    Pan Wężyk... hm - wszystko się zgadza...

    Odpowiedz
  • EU(2017-06-17 11:09) Zgłoś naruszenie 422

    Ten facet to część roweru , ale nie jest to kierownica.

    Odpowiedz
  • Sarmata(2017-10-21 21:57) Zgłoś naruszenie 01

    Tak wygląda droga przez instytucje w wykonaniu polskich pederastow. To samo miało miejsce w Europie Zachodniej. Nie można być zboczeńcem i konserwatysta. Chodzi jedynie o to zmiękczyć prawicę w Polsce i zmusić ją do akceptacji zboczeń.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Reklama