Wizyta Antony’ego Blinkena w Australii to reakcja amerykańskiej administracji na rosnące w regionie wpływy Chin, które zwiększają pomoc medyczną w związku z pandemią koronawirusa. Waszyngton chce udowodnić, że poważnie traktuje Oceanię i nie zamierza się ograniczać wyłącznie do strategicznej współpracy z Japonią i Australią. Wizyta amerykańskiego sekretarza stanu rozpoczęła się wczoraj i potrwa do soboty, a zakończą ją konsultacje w Honolulu z szefami dyplomacji Japonii i Korei Południowej.
Wcześniej Blinken weźmie udział w Melbourne w spotkaniu formatu QUAD, do którego poza Stanami Zjednoczonymi należą Australia, Indie i Japonia. Najmniejszy kontynent świata jest głównym ośrodkiem monitorującym rosnące zaangażowanie Chin w regionie Azji i Pacyfiku. Rozmowy mają być zdominowane przez kwestie pomocy humanitarnej, bezpieczeństwa w regionie, walki z dezinformacją i zmianami klimatycznymi oraz dostaw szczepionek przeciw COVID-19. Wszystkie cztery państwa formatu zobowiązały się do zapewnienia biedniejszym sąsiadom środków chroniących przed COVID-19. Blinken zamierza ponowić to zobowiązanie w trakcie wideokonferencji z przywódcami 18 państw Oceanii.