Sprawa Nawalnego. Opozycja w podziemiu, komuniści w ofensywie

Aleksiej Nawalny
Aleksiej NawalnyPAP/EPA / ANATOLY MALTSEV
14 czerwca 2021

Delegalizacja struktur Aleksieja Nawalnego radykalnie zmienia stan gry przed wrześniowymi wyborami parlamentarnymi w Rosji. 

Środowa decyzja sądu o uznaniu struktur Aleksieja Nawalnego za ekstremistyczne oznacza delegalizację całej antysystemowej opozycji. Sympatycy najsłynniejszego przeciwnika Władimira Putina mają trzyletni zakaz kandydowania w wyborach, który obejmie wrześniowy wybór deputowanych do Dumy Państwowej i planowane na 2024 r. wybory prezydenckie. Na delegacji struktur Nawalnego najbardziej mogą skorzystać ugrupowania koncesjonowanej opozycji, zwłaszcza Komunistyczna Partia Federacji Rosyjskiej (KPRF).

W środę wieczorem sąd uznał, że Fundacja Walki z Korupcją (FBK), Fundacja Ochrony Praw Obywateli i regionalne sztaby Nawalnego są organizacjami ekstremistycznymi. Orzeczenie jest nieprawomocne, a adwokatom przysługuje jeszcze prawo do odwołania się od decyzji, jednak nikt w Rosji nie ma wątpliwości, że w kolejnej instancji decyzja zostanie utrzymana. Zgodnie z decyzją zwolennicy i działacze zdelegalizowanych organizacji przez trzy lata nie będą mogli kandydować w wyborach. Za zwolenników będą przy tym uważane osoby, które przelały pieniądze na cele FBK, np. produkcję filmów o korupcji na szczytach władzy, brały udział w protestach w obronie Nawalnego albo choćby napisały w internecie komentarz popierający jego działania. Dotyczy to wszystkich, którym udowodni się takie działanie na rok wstecz od decyzji sądu.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.