Wiceminister spraw zagranicznych Iranu Madżid Tacht Rawanczi jasno wskazał, że kluczowym elementem ewentualnego porozumienia musi być zniesienie sankcji gospodarczych. „Ameryka musi udowodnić, że chce zawrzeć porozumienie. Jeśli mają szczere zamiary, jestem pewien, że uda nam się je osiągnąć” – podkreślił w wywiadzie.

Teheran sygnalizuje gotowość do ograniczenia części działań związanych z programem jądrowym, ale odrzuca całkowite zaniechanie wzbogacania uranu, co pozostaje głównym punktem spornym. Irańskie władze utrzymują, że ich program nuklearny ma charakter cywilny, a nie militarny.

Obecne rozmowy są kontynuacją negocjacji prowadzonych od 2025 roku z udziałem mediatorów z Omanu. W rozmowach uczestniczą m.in. wysłannik prezydenta USA Steve Witkoff oraz irański minister spraw zagranicznych Abbas Aragczi.

Jednym z rozważanych scenariuszy jest ograniczenie poziomu wzbogacania uranu przez Iran w zamian za dostęp do zamrożonych aktywów oraz zniesienie restrykcji gospodarczych. W przeszłości podobne rozwiązanie było podstawą porozumienia nuklearnego z 2015 roku, z którego Stany Zjednoczone wycofały się trzy lata później.

Trump grozi Iranowi atakiem. USA przygotowują operację wojskową

Równolegle z sygnałami dyplomatycznymi Waszyngton utrzymuje twardą linię. Donald Trump ostrzegł, że brak porozumienia może doprowadzić do ataków na Iran, a Stany Zjednoczone zwiększają obecność wojskową na Bliskim Wschodzie.

Według informacji amerykańskich urzędników Pentagon przygotowuje się na możliwość długotrwałej operacji wojskowej, która mogłaby potrwać wiele tygodni, jeśli prezydent wyda odpowiedni rozkaz.

Sekretarz stanu Marco Rubio, który uczestniczył w Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa, przyznał, że prezydent USA wolałby rozwiązanie dyplomatyczne, ale osiągnięcie porozumienia pozostaje bardzo trudne. Sygnały te potwierdzają, że administracja amerykańska równolegle rozwija dwie strategie: negocjacyjną i militarną.

Napięcie zwiększa także presja ze strony Izraela, który domaga się objęcia porozumieniem nie tylko programu jądrowego, lecz także irańskiego programu rakietowego i działalności w regionie.

Protesty w Iranie i brutalne represje. Tysiące ofiar według organizacji

Sytuację dodatkowo destabilizują masowe protesty w Iranie, które wybuchły pod koniec 2025 roku w związku z pogarszającą się sytuacją gospodarczą i szybko przerodziły się w demonstracje polityczne. Według organizacji monitorujących prawa człowieka w wyniku represji zginęło ponad 7 tys. osób, a skala przemocy była największa od czasu rewolucji islamskiej z 1979 roku.

Władze w Teheranie stosowały brutalne metody tłumienia demonstracji, co doprowadziło do gwałtownego wzrostu napięcia wewnętrznego i zwiększyło międzynarodową presję na irański reżim.

Niepokoje mają również wymiar ekonomiczny. Iran od lat zmaga się z kryzysem finansowym, pogłębianym przez sankcje i ograniczenia eksportu ropy naftowej.

Demonstracje w Monachium i Toronto. Irańska opozycja mobilizuje świat

W reakcji na sytuację w Iranie odbyły się masowe demonstracje w wielu krajach. W Monachium zgromadziło się około 200–250 tys. osób, które protestowały przeciwko władzom w Teheranie i domagały się zmian politycznych.

Podobne protesty miały miejsce w Toronto oraz innych miastach, gdzie diaspora irańska wyraziła poparcie dla syna ostatniego szacha Iranu, Rezy Pahlawiego, który apelował o większą presję międzynarodową na obecne władze.

Pahlawi posunął się nawet do wezwania Stanów Zjednoczonych do rozważenia interwencji militarnej, twierdząc, że obecny system władzy w Iranie jest bliski upadku.

Program jądrowy Iranu w centrum globalnego konfliktu

Spór o irański program nuklearny pozostaje jednym z najważniejszych punktów napięcia na świecie. W 2018 roku administracja Donalda Trumpa wycofała się z międzynarodowego porozumienia nuklearnego, przywracając sankcje gospodarcze i rozpoczynając tzw. politykę maksymalnej presji wobec Teheranu.

Od tego czasu Iran stopniowo zwiększał poziom wzbogacania uranu i ograniczał współpracę z międzynarodowymi inspektorami, co spotkało się z ostrą reakcją Zachodu.

Obecne negocjacje mogą zadecydować o przyszłości regionu. Waszyngton stawia na ograniczenie irańskiego programu jądrowego, podczas gdy Teheran domaga się zniesienia sankcji i uznania prawa do rozwijania technologii nuklearnej w celach cywilnych.