Ostatnie miesiące 2025 r. przyniosły wyhamowanie tempa wzrostu gospodarczego Chin. W IV kw. PKB był o 4,5 proc. wyższy niż rok wcześniej. To najmniejsza dynamika od trzech lat. Powód? Osłabienie konsumpcji i spadek inwestycji. W grudniu sprzedaż detaliczna była o zaledwie 0,9 proc. większa niż rok wcześniej, co było najsłabszym wynikiem od grudnia 2022 r. Z kolei nakłady na środki trwałe spadły w poprzednich miesiącach po raz pierwszy przynajmniej od 1996 r. (odkąd dostępne są porównywalne dane).

Mimo spowolnienia w IV kw., w 2025 r. Chiny osiągnęły założone przez partię komunistyczną tempo wzrostu gospodarczego na poziomie 5 proc.

Chińska gospodarka w kształcie litery K

Liczby tylko na pierwszy rzut oka wyglądają uspokajająco. „Wzrost gospodarczy staje się coraz bardziej nierównomierny, oparty na eksporcie, podczas gdy gospodarstwa domowe wstrzymują się z wydatkami” – napisała w analizie Sarah Tan, ekonomistka Moody’s Analytics.

W zeszłym roku chiński eksport wzrósł o 5,5 proc. w ujęciu dolarowym, a nadwyżka w handlu towarami zwiększyła się o 20 proc., osiągając rekordowe 1,2 bln dolarów. Wyniki handlu zagranicznego odpowiadały za jedną trzecią wzrostu gospodarczego w 2025 r. i był to najwyższy udział od 1997 r.

Zdaniem ekonomistów podobnie jak w przypadku największej na świecie gospodarki amerykańskiej także rozwój ekonomiczny Chin ma charakter dwubiegunowy i przybiera kształt litery K. Szybko rosną produkcja przemysłowa i związany z nią eksport, natomiast wskaźniki opisujące rynek wewnętrzny, takie jak sprzedaż detaliczna i ceny nieruchomości, od dłuższego czasu są rozczarowujące.

Obawy przed chińskim towarami na świecie

Eksperci zwracają uwagę, że wzrost gospodarczy z dużym udziałem eksportu jest niemożliwy do utrzymania w dłuższej perspektywie. Rosnąca zagraniczna sprzedaż, mimo spadku eksportu do USA o 20 proc. w 2025 r. w konsekwencji podwyżek ceł, sprawia, że wśród partnerów handlowych Chin narasta protekcjonizm.

Tematem ekonomicznych dyskusji ponownie stał się poziom notowań chińskiej waluty jako jednego ze źródeł sukcesu eksportowego. Wprawdzie w ostatnich 12 miesiącach kurs dolara wyrażony w juanach spadł o 5 proc., ale już notowania euro poszły w górę o 7 proc. Według ekspertów banku Goldman Sachs niedowartościowanie juana rośnie od 2022 r. i obecnie można je oszacować na ok. 20 proc. Zdaniem Kristaliny Georgievej, szefowej Międzynarodowego Funduszu Walutowego, „Chiny są zbyt duże, żeby generować znaczący wzrost dzięki eksportowi, a dalsze uzależnienie od eksportu grozi zaostrzeniem globalnych napięć handlowych”.

Jak zwracają uwagę ekonomiści London School of Economics, Chiny stały się supermocarstwem w dziedzinie zaawansowanych technologii, choć pod względem dochodu przypadającego na głowę mieszkańca wciąż są zaliczane do grupy państw rozwijających się.

„Innowacyjność technologiczna Chin ma tym większe znaczenie, że kraj ten ma niezrównaną zdolność do przekształcania tych pomysłów w rzeczywistość” – napisali eksperci w opublikowanej na początku roku analizie. Chiny mają ok. 30-proc. udział w globalnym sektorze wytwórczym oraz w produkcji dóbr średnio- i wysoko zaawansowanych technologicznie, biorąc pod uwagę wartość dodaną. W obu aspektach mają pozycję podobną do USA i UE razem wziętych.

Chiński model rozwoju generuje istotne koszty ekonomiczne

Według ekonomistów PKO BP chiński model rozwoju generuje istotne koszty ekonomiczne w postaci marnotrawienia zasobów, niskiej efektywności firm czy monopolu oraz koncentracji kapitału w wybranych sektorach.

„W krótkim okresie koszty te są możliwe do kontrolowania, lecz w długim zwiększają ryzyko kryzysu i załamania modelu rozwoju. Utrzymanie wysokiego tempa wzrostu wymaga także ciągłych nadmiernych inwestycji, wyższych niż uzasadnia rachunek ekonomiczny, co ogranicza poziom konsumpcji. Niezbędny pozostaje również dostęp do rynków eksportowych, umożliwiający lokowanie nadwyżek produkcji' – napisali ekonomiści w opublikowanej w zeszłym tygodniu analizie.

Wysiłki chińskich władz w celu większego zrównoważenia wzrostu gospodarczego przynoszą w ostatnich latach umiarkowane rezultaty. W zeszłym roku Chiny wsparły konsumpcję między innymi kwotą 300 mld juanów (0,2 proc. PKB), pozyskaną z emisji długoterminowych obligacji. Z tych pieniędzy sfinansowano program wymiany sprzętu gospodarstwa domowego czy dotacje do zakupu nowych samochodów. W tym roku na ten cel władze w Pekinie zadeklarowały na razie 63 mld juanów. W dalszym ciągu subsydiowane będą zakupy aut elektrycznych, w których produkcji Chiny są globalnym liderem, choć wcześniejsze deklaracje władz mówiły o wstrzymaniu dopłat. ©℗

Jak się rozwijała chińska gospodarka
ikona lupy />
Jak się rozwijała chińska gospodarka / Dziennik Gazeta Prawna - wydanie cyfrowe