W piątek późnym wieczorem Zełenski wystąpił z codziennym orędziem wideo, w którym wprost ostrzegł przed nadchodzącą falą rosyjskich uderzeń. – „Mamy informacje wywiadu, które wskazują, że Rosjanie szykują się do nowych zmasowanych ataków. Rozmawiamy z partnerami o rakietach dla obrony przeciwlotniczej i kolejnych niezbędnych systemach” – powiedział prezydent Ukrainy. Jak dodał, ukraińska dyplomacja pracuje nad tym, aby dostawy sprzętu wojskowego, w tym pocisków do systemów obrony powietrznej, dotarły do kraju możliwie jak najszybciej.

Zapowiedź kolejnych uderzeń na energetykę wpisuje się w dotychczasową strategię Rosji, która w okresach zimowych koncentruje ataki na elektrowniach, sieciach przesyłowych i ciepłowniach, licząc na paraliż życia codziennego oraz presję społeczną na władze w Kijowie.

Pociski do obrony przeciwlotniczej i wsparcie od Czech

Tego samego dnia Zełenski poinformował również o wsparciu wojskowym przekazanym Ukrainie przez partnerów zagranicznych. Podczas konferencji prasowej po spotkaniu z prezydentem Czech Petr Pavel przekazał, że Kijów otrzymał „poważne wsparcie” w postaci dużej liczby pocisków do systemów obrony przeciwlotniczej. Informacja ta pojawiła się w kontekście nasilających się rosyjskich ataków rakietowych i dronowych, które regularnie testują możliwości ukraińskiej obrony powietrznej.

Dla władz Ukrainy dostawy amunicji i systemów obronnych mają kluczowe znaczenie nie tylko z punktu widzenia bezpieczeństwa militarnego, ale również ochrony infrastruktury krytycznej – elektrowni, sieci ciepłowniczych i wodociągowych, od których zależy funkcjonowanie miast w okresie zimowym.

Punkty niezłomności i reakcja władz na brak prądu i ogrzewania

W obliczu zagrożeń i realnych przerw w dostawach energii władze Ukrainy zdecydowały się na rozwinięcie sieci tzw. punktów niezłomności. Prezydent poinformował o tworzeniu w całym kraju dodatkowych miejsc, w których mieszkańcy mogą się ogrzać, napić ciepłego napoju oraz naładować telefony i inne urządzenia w przypadku braku prądu i ogrzewania w domach.

Rozwiązanie to było już wcześniej stosowane w okresach intensywnych rosyjskich ataków, jednak obecnie – wraz z nadejściem silniejszych mrozów – jego znaczenie ponownie wzrosło. Punkty niezłomności mają pełnić rolę awaryjnego zaplecza dla ludności cywilnej, szczególnie w dużych miastach oraz regionach najbardziej narażonych na przerwy w dostawach energii.

Godzina policyjna złagodzona z powodu mrozów i ataków Rosji

W piątek władze Ukrainy zdecydowały się również na złagodzenie reguł stanu wojennego. Obywatelom umożliwiono przemieszczanie się w czasie godziny policyjnej wyłącznie w celu dotarcia do punktów niezłomności. Decyzja ta ma bezpośredni związek z niskimi temperaturami oraz problemami z dostawami ciepła i energii elektrycznej, które pojawiły się po rosyjskich uderzeniach na obiekty energetyczne.

Zmiana zasad ma charakter humanitarny i ma zapobiec sytuacjom, w których mieszkańcy pozbawieni ogrzewania byliby zmuszeni pozostawać w niebezpiecznych warunkach tylko ze względu na obowiązujące restrykcje.

Sytuacja energetyczna Ukrainy: zapasy na 20 dni i największe problemy regionów

O stanie ukraińskiej energetyki mówił w piątek wicepremier i minister energetyki Denys Szmyhal. Jak poinformował, Ukraina dysponuje zapasami wystarczającymi na ponad 20 dni, jednak sytuacja pozostaje „bardzo skomplikowana”. Najtrudniejsze warunki panują w Kijowie i obwodzie kijowskim, a także w regionach: odeskim, dniepropietrowskim i charkowskim. Szczególnie trudna sytuacja dotyczy również terenów położonych w pobliżu linii frontu, gdzie infrastruktura jest regularnie niszczona, a prace naprawcze prowadzone są pod ostrzałem.

Wypowiedź Szmyhala podkreśla skalę wyzwań, z jakimi mierzy się Ukraina na początku zimy – z jednej strony chodzi o zabezpieczenie zapasów i naprawy infrastruktury, z drugiej o ochronę obiektów energetycznych przed kolejnymi falami rosyjskich ataków.