W opublikowanym online wpisie Donald Trump stwierdził: „Ta ropa zostanie sprzedana po cenie podstawowej, a ja, jako prezydent Stanów Zjednoczonych, będę kontrolowany przez te pieniądze, które zostaną udostępnione z korzyścią dla mieszkańców Wenezueli i Stanów Zjednoczonych!”. Według zapowiedzi środki z transakcji miałyby pozostawać pod nadzorem USA i zostać użyte w sposób, który Trump określa jako korzystny dla obu stron.
Deklaracja padła w kontekście planu zwiększenia wolumenu wenezuelskiego eksportu do USA i przekierowania ładunków, które dotychczas trafiały głównie do Azji. Równocześnie nie wskazano precyzyjnie, jak miałby wyglądać system kontroli finansowej ani w jaki sposób Wenezuela uzyskałaby dostęp do wpływów w warunkach obowiązujących sankcji.
PDVSA, sankcje i zablokowane baryłki ropy
Przedstawiciele delegacji Wenezueli oraz państwowa spółka PDVSA nie udzielili komentarza ani wyjaśnień po ogłoszeniu propozycji. Wenezuela – według dostępnych informacji – ma znaczące ilości ropy już załadowane na tankowce i zgromadzone w zbiornikach magazynowych, których nie można przetransportować ze względu na blokadę nałożoną przez Trumpa.
Sankcje oznaczają wykluczenie PDVSA z globalnego systemu finansowego, zamrożenie jej kont bankowych oraz brak możliwości przeprowadzania transakcji w dolarach amerykańskich. Nie było więc od razu jasne, czy i w jaki sposób Wenezuela miałaby realny dostęp do pieniędzy z planowanej transakcji, nawet jeśli ropa faktycznie trafiłaby do amerykańskich portów.
Chiny, Chevron i realny przepływ ropy do USA
Przez ostatnią dekadę głównym odbiorcą wenezuelskiej ropy były Chiny, zwłaszcza po nałożeniu w 2020 r. sankcji USA na podmioty handlujące wenezuelskim surowcem. Według dwóch źródeł Reuters dostarczenie „uwięzionej” ropy do Stanów Zjednoczonych może wymagać relokacji ładunków pierwotnie przeznaczonych właśnie na rynek chiński.
Obecnie cały przepływ ropy z Wenezueli do USA jest kontrolowany przez Chevron, głównego partnera joint venture PDVSA, działającego na podstawie amerykańskiej autoryzacji. Chevron eksportuje od 100 tys. do 150 tys. baryłek wenezuelskiej ropy dziennie do Stanów Zjednoczonych i – jak podano – jest jedyną firmą, która w ostatnich tygodniach, mimo blokady, nieprzerwanie ładowała i wysyłała surowiec z tego południowoamerykańskiego kraju.
Po ogłoszeniu decyzji Trumpa ceny ropy w USA spadły o ponad 1,5 proc., co rynek odczytał jako sygnał potencjalnego wzrostu podaży.
Chris Wright i logistyka dostaw do portów USA
Trump poinformował, że za realizację umowy odpowiadać ma amerykański kontroler energii Chris Wright. Według zapowiedzi ropa miałaby być pobierana z istniejących przesyłek i transportowana bezpośrednio do regularnych portów w USA. Ten element planu wzmacnia przekaz o szybkim uruchomieniu dostaw, bez konieczności tworzenia nowej infrastruktury logistycznej.
Jednocześnie Trump twierdzi, że amerykańskie firmy zainwestują miliardy dolarów w sieć nośną w Wenezueli. Eksperci cytowani w doniesieniach medialnych wyrażają jednak sceptycyzm co do skali i tempa takich inwestycji w warunkach niepewności politycznej i sankcyjnej.
Delcy Rodríguez, Nicolas Maduro i gwałtowna zmiana tonu
Na kilka godzin przed ogłoszeniem decyzji przez Trumpa Delcy Rodríguez zaostrzyła ton wobec USA. W transmitowanym w telewizji wystąpieniu powiedziała – „żaden zewnętrzny podmiot nie rządzi Wenezuelą” – odpowiadając wprost na twierdzenie Trumpa, że po pojmaniu Nicolás Maduro to Stany Zjednoczone mają teraz rządzić tym krajem.
Była to wyraźna zmiana narracji. Po zaprzysiężeniu Maduro na prezydenta przez Sąd Najwyższy Wenezueli w sobotę Rodríguez wydała w niedzielę wieczorem pojednawcze oświadczenie, w którym „zaprosiła rząd USA do wspólnej pracy nad programem współpracy”. We wtorkowym przemówieniu sięgnęła jednak po znacznie ostrzejszy język, opisując sobotni atak – pierwszą na szeroką skalę amerykańską operację wojskową na terytorium Ameryki Południowej – jako „straszliwą agresję militarną” i „przestępczy atak”.
Rodríguez stwierdziła, że „absolutnie nielegalnym skutkiem, stanowiącym pogwałcenie prawa międzynarodowego”, było „porwanie” Maduro i jego żony, Cilii Flores. – „Jesteśmy narodem, który się nie poddaje, który się nie poddaje, i jesteśmy tutaj, rządząc razem z nim. Rząd Wenezueli rządzi naszym krajem – nikt inny. Nie ma zewnętrznego podmiotu, który rządziłby Wenezuelą. To Wenezuela, jej konstytucyjny rząd i skonsolidowana władza ludu” – powiedziała Rodríguez, pełniąca funkcję wiceprezydentki od 2018 r.
Pełny dostęp do sektora naftowego i pytania bez odpowiedzi
Trump zapowiedział również, że chce, aby Rodríguez zapewniła Stanom Zjednoczonym i prywatnym firmom „pełny dostęp” do wenezuelskiego przemysłu naftowego. Jednocześnie najwyżsi rangą urzędnicy wenezuelscy nazwali pojmanie Maduro porwaniem i oskarżyli USA o napaść oraz kradzież ogromnych rezerw surowcowych kraju.
Wtorkowe porozumienie – według relacji – miałoby zobowiązywać rząd Trumpa do umożliwienia działania amerykańskim firmom naftowym, nawet w warunkach rosnącego zagrożenia militarnego. Wciąż jednak brak odpowiedzi na kluczowe pytania: kto faktycznie kontrolowałby przepływ pieniędzy, czy Wenezuela uzyskałaby dostęp do środków oraz jak długo mechanizm mógłby funkcjonować przy obowiązujących sankcjach.