Sylwestrowy raj po drugiej stronie Odry. Niemcy masowo kupują fajerwerki w Polsce

granica polsko-niemiecka
Sylwestrowy raj po drugiej stronie Odry. Niemcy masowo kupują fajerwerki w PolsceShutterstock
28 grudnia 2025

Lepsze, głośniejsze i zakazane u siebie – niemieccy klienci od lat przed Sylwestrem ruszają na polskie bazary po fajerwerki. „Frankfurter Allgemeine Zeitung” opisuje to zjawisko jako połączenie zakupów, rodzinnej tradycji i buntu wobec restrykcyjnego państwa.

Fajerwerki z Polski - taniej, głośniej i bez ograniczeń

Niemiecki dziennik „Frankfurter Allgemeine Zeitung” zwraca uwagę, że Polska stała się dla wielu Niemców swoistym centrum zaopatrzenia w fajerwerki. Wyroby pirotechniczne są tu nie tylko tańsze, ale też znacznie mocniejsze i dostępne przez cały rok – w przeciwieństwie do Niemiec, gdzie obowiązują ścisłe regulacje.

Autorka reportażu, Friederike Haupt, opisuje zakupy jako doświadczenie pełne emocji. Części klientów nie chodzi wyłącznie o sam towar, lecz także o dreszcz związany z próbą przewiezienia fajerwerków przez granicę – „próbę odwagi” i poczucie triumfu nad przepisami.

Przemyt fajerwerków - nie tylko amatorzy, lecz także zorganizowany biznes

„FAZ” podkreśla, że przemyt fajerwerków to nie domena wyłącznie pojedynczych klientów. Niemieckie służby regularnie przechwytują duże transporty nielegalnych wyrobów pirotechnicznych. Na początku grudnia policja zatrzymała na autostradzie A2 ciężarówkę z ładunkiem pół tony fajerwerków wymagających specjalnych zezwoleń. W całym ubiegłym roku przejęto aż siedem ton zakazanych w Niemczech materiałów.

Osinów Dolny – mekka berlińskich pirotechników

Szczególne miejsce w reportażu zajmuje bazar w Osinowie Dolnym, uznawany za najpopularniejszy wśród mieszkańców Berlina. Z dzielnicy Marzahn kursują tam codziennie autobusy, a bilet w obie strony kosztuje 10 euro.

Zakupy mają tu wymiar znacznie szerszy niż czysto handlowy. Dla wielu Niemców są formą sprzeciwu wobec państwa, które – ich zdaniem – nadmiernie reguluje prywatne życie. Jak zauważa „FAZ”, wyjazdy na polskie bazary stały się wręcz rodzinną tradycją, zapoczątkowaną w latach 90. i kontynuowaną dziś przez kolejne pokolenia.

Dziennikarka zwraca uwagę, że na bazarach można znaleźć nie tylko fajerwerki. W ofercie pojawiają się również przedmioty budzące poważne zastrzeżenia: flagi używane przez niemieckich prawicowych ekstremistów, kastety, noże sprężynowe czy pistolety na naboje sygnalizacyjne.

Sprzedawcy – jak relacjonuje „FAZ” – bez skrępowania oferują fajerwerki kategorii F3, na które wymagane są pozwolenia, choć nikt ich nie sprawdza. Zdarza się też, że „spod lady” można dostać jeszcze mocniejsze wyroby F4, w tym słynną „Super Cobra 6”, przeznaczoną wyłącznie dla profesjonalistów.

Autorka zauważa jednak, że interes nie jest już tak dochodowy jak dawniej. Niemcy muszą coraz bardziej liczyć się z wydatkami, ceny w Polsce wzrosły, a kontrole graniczne i kolejki skutecznie zniechęcają część klientów. Mimo to przed Sylwestrem polskie bazary wciąż przyciągają tłumy zza Odry – kusząc obietnicą głośniejszego powitania Nowego Roku.

Dlaczego Niemcy kupują fajerwerki w Polsce zamiast w Niemczech?

Jakie przejęcia nielegalnych fajerwerków odnotowano w Niemczech?

Co wyróżnia bazar w Osinowie Dolnym dla mieszkańców Berlina?

Jakie kategorie fajerwerków oferują sprzedawcy w Osinowie Dolnym?

Dlaczego zakupy fajerwerków stały się mniej opłacalne dla Niemców?

Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.