Kupione przez Polskę myśliwce F-35 pozostają bez kluczowego uzbrojenia. Rozpoczęło się szukanie pieniędzy na jego zakup, a przedstawiciele władzy zapewniają, że nic złego się nie dzieje. Wiadomo też, jak długo potrwa modernizacja polskich Sił Powietrznych i niestety, nie będą to najbliższe tylko dwa, lub trzy lata.
W maju 2026 r. do bazy lotniczej w Łasku przylecieć mają pierwsze dwa samoloty wielozadaniowe piątej generacji – F-35. Polska kupiła łącznie 32 tego typu maszyny za 4,6 mld dolarów, a na pierwszych czterech nasi piloci szkolą się już za oceanem.
Na rakiety do F-35 na razie nie ma pieniędzy
Jednym z elementów uzbrojenia, dających im przewagę nad samolotami wroga, są rakiety powietrze-powietrze AIM-120 (wersja Delta). Dzięki nim F-35 są w stanie razić maszyny przeciwnika z odległości nawet 160 km, samemu pozostając poza zasięgiem. Zgodę na sprzedaż Polsce 400 tych nowoczesnych pocisków wyraził w kwietniu 2025 r. Departament Stanu USA, jednak dziś nie jest pewne, czy trafią one na wyposażenie Wojska Polskiego.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.