Nieprawidłowości wyborcze trzeba zbadać i wyjaśnić, a kodeks poprawić na przyszłość. To nie ulega wątpliwości. Problem polega jednak na tym, że część sceny politycznej na podstawie błędów w kilkunastu z ponad 32,1 tys. komisji próbuje budować narrację o ukradzionych wyborach – pisze dziennikarz DGP Marek Mikołajczyk.
Nie zliczę, ile razy w ostatnich dniach czytałem o domniemanych fałszerstwach wyborczych i konieczności przeliczenia głosów we wszystkich okręgach wyborczych. Najpierw przez wiele dni takie zarzuty formułował były wicepremier Roman Giertych, później podobną narrację podjęli inni politycy Koalicji Obywatelskiej.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.