Jutro w Mirosławcu mają zostać odebrane ostatnie tureckie bezzałogowce TB2. Z kolei do końca maja powinniśmy podpisać umowę na 4 aerostaty, co także zwiększy zdolności rozpoznania armii.
Kilka miesięcy od rozpoczęcia rosyjskiej inwazji na Ukrainę śpiewano piosenki o bayraktarach, które w pierwszej fazie wojny okazały się śmiertelną bronią na najeźdźców. Później Rosjanie skutecznie zwalczali je za pomocą zestawów obrony przeciwlotniczej, co było szczególnie widoczne w okolicach Krymu.
Jeszcze przed inwazją, w maju 2021 r. Polska podpisała umowę na zakup 24 bezzałogowych statków powietrznych Bayraktar TB2. To statki klasy MALE – ich rozpiętość skrzydeł to 12 m. Jak podaje resort obrony, przy odpowiedniej konfiguracji potrafią utrzymać się w powietrzu ponad 24 godziny. Mogą przenosić zarówno bomby, jak i pociski przeciwpancerne oraz operować i obserwować na wysokości 5–6 tys. m. W czwartek w Mirosławcu w 12 Bazie Bezzałogowych Statków Powietrznych ma dojść do odebrania ostatniej dostawy – wkrótce w służbie będą 24 bezzałogowce (4 zestawy) tej klasy. W każdym zestawie oprócz sześciu statków są również m.in. naziemne stacje kierowania i kontroli czy symulatory.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.