Podstawa programowa. Pokoleniowa zmiana autorów [WYWIAD]

szkoła uczniowie
Polska podstawa programowa będzie reformowana ShutterStock
19 lutego 2024

Ociosanie podstawy programowej z pewnych dzieł oznacza, że przygotowując się do egzaminów, uczniowie nie muszą ich uwzględniać. I tyle. Nie znaczy to, że jakiś autor staje się w szkole persona non grata - mówi dr Kinga Białek ze Szkoły Edukacji Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności i Uniwersytetu Warszawskiego, współautorka zaproponowanych zmian do podstawy programowej z języka polskiego.

W działaniach ekspertów pochylających się nad podstawą programową chodziło o to, by wyciąć rzeczy zbędne. Tylko co to znaczy? Jakie pani przyjęła kryterium?

dr Kinga Białek ze Szkoły Edukacji Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności i Uniwersytetu Warszawskiego, współautorka zaproponowanych zmian do podstawy programowej z języka polskiego
dr Kinga Białek ze Szkoły Edukacji Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności i Uniwersytetu Warszawskiego, współautorka zaproponowanych zmian do podstawy programowej z języka polskiego

Najpierw ważne zastrzeżenie: w przyszłym roku szkolnym przestają obowiązywać wymagania egzaminacyjne stworzone na czas pandemii. Nie ma nadzwyczajnej sytuacji, która uzasadniałaby istnienie dwóch równoległych dokumentów mówiących o tym, jaka wiedza uczniom jest niezbędna. To oznacza, że od września 2024 r. wrócilibyśmy do pełnej podstawy programowej jeszcze z czasów minister Zalewskiej. I do stanu, kiedy to źródłem wymagań egzaminacyjnych była wyłącznie podstawa programowa. Im bliżej tego terminu, tym więcej wątpliwości, czy założenia tej podstawy są w ogóle do zrealizowania.

Pani zdaniem są?

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.