Do końca sierpnia mamy poznać zwycięzcę gigantycznego przetargu na kolei. 42 składy piętrowe będą kosztować ok. 7 mld zł. Najpewniej pojazdy zostaną wyprodukowane w dawnych zakładach Konstal w Chorzowie.
To będzie najdroższe zamówienie na tabor w niemal 25-letniej historii spółki PKP Intercity. Za 42 pociągi wraz z 30-letnim serwisem przewoźnik zapłaci ok. 7 mld zł. W wypadku rozszerzenia kontraktu o 30 kolejnych składów jego wartość zbliży się do 14 mld zł. Jak dowiedzieliśmy się w spółce, zwycięzcę tego gigantycznego przetargu mamy poznać w ciągu najbliższych kilku dni.
Kto wygra walkę o pociągi?
Walka toczy się między dwoma koncernami – francuskim Alstomem i szwajcarskim Stadlerem. Obie firmy zadeklarowały, że w razie wygranej będą produkować pociągi w swoich zakładach w Polsce. Ta pierwsza w słynącej w czasach PRL i na początku III RP z produkcji tramwajów w dawnej fabryce Konstal w Chorzowie, a druga w powstałej w 2007 r. montowni w Siedlcach. Oferta Alstomu za 42 pociągi jest tańsza o niecałe 400 mln zł, ale Stadler zadeklarował mniejsze zużycie energii i większą liczbę siedzeń, co było dodatkowo punktowane. Jak nieoficjalnie usłyszeliśmy, po ostatecznym podliczeniu punktów różnice są minimalne, ale szala zwycięstwa ma się przechylać w kierunku Alstomu.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.