Nowe regulacje obowiązują na terenie wszystkich chronionych obiektów wojskowych w Polsce. Samochody wyprodukowane w Chinach nie mogą wjeżdżać na teren jednostek, składów, baz logistycznych ani innych obiektów o znaczeniu strategicznym. Ograniczenie dotyczy zarówno żołnierzy, pracowników cywilnych, jak i osób trzecich.

Rzecznik Sztabu Generalnego WP płk Marek Pietrzak poinformował, że decyzja ma charakter prewencyjny i wynika z przeprowadzonej analizy ryzyka. „Zakaz ma na celu wzmocnienie ochrony infrastruktury krytycznej wojska i minimalizację potencjalnych zagrożeń związanych m.in. z możliwością wycieku wrażliwych danych. Decyzja została podjęta przez Szefa Sztabu na podstawie przeprowadzonej analizy ryzyka”.

Dowódcy jednostek zostali zobowiązani do organizowania – w miarę możliwości – miejsc postojowych poza chronionym terenem. W praktyce oznacza to fizyczne oddzielenie takich pojazdów od infrastruktury wojskowej.

Zakaz podłączania telefonów służbowych i kontrola systemów multimedialnych

Restrykcje obejmują również zakaz podłączania telefonów służbowych do systemów multimedialnych w pojazdach chińskiej produkcji. Chodzi o ograniczenie ryzyka przechwycenia danych z urządzeń mobilnych poprzez interfejsy Bluetooth lub USB.

Nowoczesne samochody są wyposażone w rozbudowane systemy teleinformatyczne, które łączą się z serwerami producenta. Gromadzą dane o trasach, lokalizacji, a także o urządzeniach podłączonych do systemu pokładowego. W przypadku telefonów służbowych oznacza to potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa informacji.

Ograniczenia dotyczą także innych pojazdów wyposażonych w integralne lub dodatkowe urządzenia umożliwiające rejestrację obrazu, dźwięku lub położenia. Takie samochody mogą wjechać na teren jednostki wyłącznie po wyłączeniu określonych funkcji i zastosowaniu środków prewencyjnych zgodnych z zasadami ochrony obiektu.

Podobny zakaz wprowadziła Służba Ochrony Państwa podlegająca MSWiA. Policja analizuje, czy analogiczne regulacje powinny objąć komendy.

Samochód jako mobilny system zbierania danych. Eksperci ostrzegają przed potencjałem wywiadowczym

Współczesne pojazdy, zwłaszcza modele wyposażone w zaawansowane systemy asystujące, są de facto komputerami na kołach. Gen. Maciej Materka, były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego, wskazuje, że z punktu widzenia służb specjalnych to gotowe narzędzie do zbierania informacji.

„Potencjał jest ogromny. Te systemy łączą się z serwerami poza wiedzą użytkownika. Skoro samochód ma mikrofony, kamery i stałe łącze, staje się idealnym instrumentem wywiadowczym”.

Pojazdy wyposażone w kamery 360 stopni, radary i czujniki LiDAR mogą skanować otoczenie i tworzyć bardzo dokładne mapy infrastruktury. W przypadku obiektów wojskowych oznacza to możliwość pozyskiwania danych o rozmieszczeniu budynków, trasach dojazdowych czy systemach zabezpieczeń.

Mapowanie infrastruktury, geolokalizacja i bricking – cztery realne zagrożenia

Analizy bezpieczeństwa wskazują cztery kluczowe obszary ryzyka związane z pojazdami chińskiej produkcji.

Pierwszym jest mapowanie infrastruktury. Systemy czujników mogą tworzyć precyzyjne modele obiektów wojskowych, portów i węzłów logistycznych. Drugim zagrożeniem jest geolokalizacja, czyli możliwość śledzenia tras przejazdów oraz schematów funkcjonowania kluczowych punktów transportowych.

Trzecim problemem jest przechwytywanie danych z telefonów podłączonych do systemów multimedialnych. Dotyczy to kontaktów, wiadomości i innych informacji przechowywanych w urządzeniach mobilnych.

Czwartym zagrożeniem jest tzw. bricking, czyli możliwość zdalnego unieruchomienia pojazdu przez producenta. Gen. Materka zwraca uwagę na konsekwencje takiego scenariusza: – W sytuacji kryzysowej kilka tysięcy zablokowanych samochodów mogłoby sparaliżować kluczowe arterie komunikacyjne i logistykę państwa.

Czeskie służby: zagrożenie ocenione na 75–85 procent

Polskie działania wpisują się w szerszy kontekst międzynarodowy. Czeski urząd ds. cyberbezpieczeństwa NUKIB nadał zagrożeniu ze strony chińskich pojazdów status wysoki. Analiza wykazała, że mimo deklarowanego przechowywania danych w Europie, część informacji trafiała na serwery koncernu Tencent w Chinach.

Według czeskich analityków prawdopodobieństwo wykorzystania takich pojazdów do celów wywiadowczych wynosi od 75 do 85 procent. Ostrzeżono także przed tzw. backdoorami – ukrytymi mechanizmami umożliwiającymi zdalny dostęp do systemów pojazdu.

Czescy eksperci podkreślili, że w chińskim systemie prawnym istnieją regulacje pozwalające państwu wymagać od firm współpracy z organami bezpieczeństwa, co dodatkowo zwiększa ryzyko.

Lustrzane odbicie polityki Pekinu. Chiny wcześniej zakazały Tesli

Decyzja Warszawy ma swoje odpowiedniki w działaniach Pekinu. Chiny już w 2021 roku zaczęły ograniczać wjazd samochodów marki Tesla na teren obiektów wojskowych, argumentując to obawą o szpiegostwo i transfer danych do Stanów Zjednoczonych.

Rzecznik chińskiego MSZ Guo Jiakun skomentował polską decyzję, stwierdzając, że Chiny sprzeciwiają się „nadużywaniu pojęcia bezpieczeństwa narodowego”. Jednocześnie inne państwa, w tym Wielka Brytania i Izrael, wprowadziły ograniczenia dotyczące chińskich pojazdów w pobliżu obiektów rządowych i wojskowych.

Wprowadzone przez polskie wojsko drastyczne ograniczenia dla pojazdów chińskiej produkcji są elementem strategii ochrony infrastruktury krytycznej i odpowiedzią na rosnące znaczenie cyberbezpieczeństwa w obszarze obronności.