Negatywną opinię ws. wniosku PiS poparło 19 posłów komisji, przeciw było 18.

„Stefan Krajewski, Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi, ponosi pełną polityczną odpowiedzialność za zaniechania i nieskuteczność rządu w sprawach kluczowych dla polskiego rolnictwa: doprowadzenie do strategicznej porażki w procesie finalizacji umowy Unia Europejska - kraje należące do Mercosur, zaakceptowanie nowej umowy handlowej Unia Europejska-Ukraina, która zwiększa presję importową na rynek Unii Europejskiej kosztem producentów z Polski oraz brak realnej polityki państwa wobec kryzysu opłacalności produkcji rolnej, którego przejawem były m.in. tzw. samozbiory” - czytamy w uzasadnieniu.

- Nie sposób jest przejść obojętnie wobec tego, co wyczynia pan minister Krajewski i ignorować te głosy rolników z całej Polski, aby wreszcie doprowadzić do zmiany (...). Dzisiaj wszyscy rolnicy, z którymi rozmawiamy, oczekują, żądają, proszą nas o dymisję pana Stefana Krajewskiego - mówił podczas posiedzenia komisji poseł sprawozdawca Krzysztof Ciecióra (PiS), przedstawiając wniosek.

Dodał, że „przelała się kolejna fala goryczy, gdyż rolnicy, którzy chcieli jechać do Sejmu, aby wziąć udział w tej komisji byli obdzwaniani i zastraszani: »nie przyjeżdżacie, bo was zajedziemy«”.

- Myślałem, że w tym wystąpieniu będą jakieś merytoryczne zarzuty, tak jak sam wniosek był zlepkiem wypocin, zero merytoryki - odpowiedział minister Krajewski. „(...) tyle, co przez osiem lat zepsuliście to nie tak prosto teraz naprawić” - powiedział odnosząc się do zarzutów PiS.

- Jeżeli pan poseł zna historię, że ktoś był zastraszany i nie został wpuszczony na tę komisję, to proszę zawiadomić organy ścigania - zwrócił się do Ciecióry. (PAP)