Proces przed Sądem Rejonowym w Pszczynie rozpoczął się we wrześniu 2024 r. i toczył się z wyłączeniem jawności. Wyrok zapadł 17 lipca 2025 r. Sąd uznał, że działania lekarzy doprowadziły do narażenia ciężarnej kobiety na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia. W przypadku jednego z nich stwierdzono także związek przyczynowo-skutkowy między jego zachowaniem a nieumyślnym spowodowaniem śmierci pacjentki.

Krzysztof P., który zastępował ordynatora oddziału ginekologiczno-położniczego, został skazany na rok pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem wykonania kary na dwa lata. Otrzymał również grzywnę w wysokości 40 tys. zł oraz czteroletni zakaz wykonywania zawodu lekarza. Sąd zobowiązał go także do przeproszenia pokrzywdzonych.

Michał M., pełniący poranny dyżur w izbie przyjęć, usłyszał wyrok roku i trzech miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności oraz sześcioletni zakaz wykonywania zawodu.

Najsurowszą karę orzeczono wobec Andrzeja P., ginekologa-położnika dyżurującego po południu na oddziale. Został skazany na rok i sześć miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności oraz sześć lat zakazu pracy w zawodzie. W jego przypadku sąd przyjął kwalifikację z art. 160 § 2 Kodeksu karnego w związku z art. 155 Kodeksu karnego, uznając, że narażenie pacjentki pozostawało w związku z nieumyślnym spowodowaniem jej śmierci.

Wyrok pierwszej instancji nie jest prawomocny. Został zaskarżony zarówno przez obrońców lekarzy, jak i przez prokuraturę. We wtorek sprawą zajmie się Sąd Okręgowy w Katowicach jako sąd odwoławczy.

Kary, koszty sądowe i publikacja wyroku

Sąd Rejonowy w Pszczynie zdecydował także o upublicznieniu wyroku w formie zanonimizowanej na stronie internetowej sądu oraz w serwisach pless.pl i rp.pl. Sentencja była jawna, natomiast uzasadnienie wygłoszono przy wyłączeniu jawności.

Każdy z oskarżonych został zobowiązany do zapłaty po 10 940 zł na rzecz pełnomocników oskarżycieli posiłkowych oraz po 21 953 zł na rzecz Skarbu Państwa tytułem kosztów sądowych.

Za przestępstwa przypisane lekarzom grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności. Początkowo dwóm z nich zarzucono nieumyślne spowodowanie śmierci. Ostatecznie prokuratura uznała jednak, że w przypadku jednego z lekarzy nie da się wykazać związku przyczynowego między narażeniem pacjentki a jej zgonem.

Tragiczna śmierć w 22. tygodniu ciąży i wstrząs septyczny

Izabela trafiła do szpitala w Pszczynie po odejściu wód płodowych. Wcześniej u płodu stwierdzono wady rozwojowe. Kobieta była w 22. tygodniu ciąży. Zmarła wskutek wstrząsu septycznego.

Rodzina zmarłej od początku wskazywała, że lekarze zwlekali z zakończeniem ciąży, co – ich zdaniem – przyczyniło się do tragicznego finału. Sprawa wywołała ogólnopolskie protesty pod hasłem „Ani jednej więcej”. Na demonstracjach pojawiały się transparenty z wizerunkiem Izabeli i hasłami domagającymi się zmian w praktyce medycznej oraz jasnych standardów postępowania w podobnych przypadkach.

Śmierć 30-latki, matki kilkuletniej córki, stała się jednym z najgłośniejszych symboli debaty o odpowiedzialności lekarzy i granicach decyzji podejmowanych w sytuacjach zagrożenia życia kobiety ciężarnej.

Apelacja w sprawie lekarzy z Pszczyny – co rozstrzygnie sąd

Postępowanie apelacyjne przed Sądem Okręgowym w Katowicach będzie dotyczyć zarówno oceny ustaleń faktycznych, jak i wymiaru kary. Obrona domaga się zmiany wyroku, natomiast prokuratura również zdecydowała się na zaskarżenie rozstrzygnięcia pierwszej instancji.

Sąd odwoławczy może utrzymać wyrok w mocy, zmienić go – zarówno w zakresie winy, jak i kary – albo uchylić i przekazać sprawę do ponownego rozpoznania. Rozpoczynające się we wtorek postępowanie będzie kolejnym etapem jednej z najgłośniejszych spraw medycznych ostatnich lat.