Parlament Europejski zatwierdził zmianę Europejskiego Prawa Klimatycznego, ustanawiając nowy pośredni cel redukcji emisji gazów cieplarnianych o 90 proc. do 2040 roku w stosunku do poziomu z 1990 roku. Za przyjęciem regulacji opowiedziało się 413 europosłów, przeciw było 226. Jest to kolejny etap na drodze do osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 roku, co oznacza, że pozostałe emisje mają być równoważone przez pochłanianie dwutlenku węgla przez technologie lub naturalne ekosystemy.

Już obecnie Unia Europejska ograniczyła emisje o około 37 proc. w porównaniu z 1990 rokiem, jednocześnie zwiększając swój produkt krajowy brutto o ponad 60 proc., co według Komisji Europejskiej ma dowodzić możliwości pogodzenia wzrostu gospodarczego z redukcją emisji. Jednocześnie globalne emisje w tym samym okresie wzrosły o około 70 proc., głównie za sprawą dynamicznego rozwoju Chin, Indii i innych gospodarek wschodzących.

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen podkreślała podczas Europejskiego Forum Przemysłowego w Antwerpii, że przyspieszenie transformacji energetycznej ma nie tylko znaczenie klimatyczne, ale także geopolityczne. Zwracała uwagę, że uzależnienie Europy od importu paliw kopalnych kosztowało gospodarkę setki miliardów euro, szczególnie po wybuchu wojny w Ukrainie w 2022 roku, gdy ceny gazu i energii osiągnęły rekordowe poziomy.

Transformacja energetyczna UE: energetyka, przemysł i transport pod presją

Osiągnięcie 90-procentowej redukcji emisji w ciągu najbliższych kilkunastu lat wymaga głębokich zmian w praktycznie wszystkich sektorach gospodarki. Szczególne znaczenie ma transformacja energetyczna, ponieważ produkcja energii odpowiada za około 75 proc. emisji gazów cieplarnianych w Unii Europejskiej.

Eksperci wskazują, że konieczne będą masowe inwestycje w odnawialne źródła energii, takie jak energia wiatrowa i słoneczna, a także rozwój energetyki jądrowej, która według Komisji Europejskiej powinna być traktowana jako niskoemisyjne źródło energii. Istotną rolę odegra również elektryfikacja transportu, w tym rozwój samochodów elektrycznych i infrastruktury ładowania.

Według Europejskiej Agencji Środowiska sektor transportu odpowiada obecnie za około 25 proc. emisji CO₂ w UE i jest jednym z najtrudniejszych do dekarbonizacji. Podobne wyzwania stoją przed przemysłem ciężkim, w tym produkcją stali, cementu i chemikaliów. W tych branżach konieczne będzie wdrożenie nowych technologii, takich jak zielony wodór czy systemy wychwytywania i magazynowania dwutlenku węgla (CCS).

Jednym z elementów wspierających transformację będzie system handlu emisjami ETS, który obejmuje około 40 proc. emisji w UE. Zgodnie z nowymi ustaleniami rozszerzony system ETS2, obejmujący emisje z budynków i transportu drogowego, wejdzie w życie w 2028 roku, czyli rok później niż pierwotnie planowano.

Kredyty węglowe i mechanizmy elastyczności: nowe narzędzia redukcji emisji

Nowe przepisy przewidują możliwość wykorzystania tzw. kredytów węglowych. Do 5 proc. redukcji emisji będzie mogło być osiągnięte poprzez inwestycje klimatyczne realizowane poza granicami Unii Europejskiej. Mechanizm ten ma umożliwić finansowanie projektów takich jak zalesianie czy rozwój odnawialnych źródeł energii w krajach rozwijających się.

Ponadto dopuszczono możliwość kompensowania emisji poprzez technologie usuwania dwutlenku węgla z atmosfery. Ma to szczególne znaczenie dla sektorów, które trudno zdekarbonizować, takich jak przemysł cementowy czy chemiczny.

Komisja Europejska podkreśla, że inwestycje w zielone technologie mogą stać się motorem wzrostu gospodarczego. Według danych Komisji sektor technologii czystej energii zatrudnia już ponad 1,5 mln osób w UE, a liczba ta ma rosnąć wraz z przyspieszeniem transformacji.

Polska i przemysł krytykują cel klimatyczny UE 2040

Przyjęty cel budzi jednak poważne obawy w części państw członkowskich, w tym w Polsce. Ministerstwo Klimatu i Środowiska zapowiedziało, że Polska będzie głosować przeciwko przyjęciu nowego wskaźnika na forum Rady UE.

Przedstawiciele sektora energetycznego wskazują, że osiągnięcie tak ambitnych celów w krótkim czasie może być nierealne. Według Polskiego Komitetu Energii Elektrycznej sektor produkcji energii musiałby zostać niemal całkowicie zdekarbonizowany już w ciągu kilkunastu lat, co wymagałoby ogromnych inwestycji i radykalnych zmian strukturalnych.

Eksperci zwracają uwagę, że Europa odpowiada obecnie za około 7–8 proc. globalnych emisji CO₂, podczas gdy Chiny emitują około 30 proc., a Stany Zjednoczone około 14 proc. W ich ocenie istnieje ryzyko, że zbyt ambitna polityka klimatyczna doprowadzi do przenoszenia produkcji poza Europę, gdzie regulacje są mniej restrykcyjne.

Zjawisko to określane jest jako „ucieczka emisji” (carbon leakage). Aby mu przeciwdziałać, Unia wprowadza mechanizm CBAM, czyli opłatę węglową na granicach, obejmującą import m.in. stali, cementu i nawozów.

Bezpieczeństwo energetyczne i konkurencyjność gospodarki UE

Transformacja energetyczna ma również znaczenie strategiczne. Unia Europejska importuje około 60 proc. energii, w tym znaczną część gazu i ropy. Wojna w Ukrainie pokazała, jak poważne ryzyko wiąże się z zależnością od zewnętrznych dostawców surowców energetycznych.

Komisja Europejska argumentuje, że rozwój odnawialnych źródeł energii pozwoli ograniczyć tę zależność. Już w 2023 roku ponad 44 proc. energii elektrycznej w UE pochodziło z odnawialnych źródeł, co stanowi rekordowy poziom.

Jednocześnie transformacja wymaga ogromnych nakładów finansowych. Według szacunków Komisji Europejskiej inwestycje w transformację energetyczną mogą sięgnąć 620 mld euro rocznie do 2030 roku. Obejmują one modernizację sieci energetycznych, rozwój magazynów energii, elektromobilność i modernizację budynków.

Rolnictwo, ETS i przyszłość unijnej polityki klimatycznej

Jednym z najbardziej kontrowersyjnych obszarów jest potencjalne objęcie rolnictwa systemem opłat za emisje. Rolnictwo odpowiada za około 11 proc. emisji gazów cieplarnianych w UE, głównie metanu i podtlenku azotu.

Na razie Komisja Europejska nie przedstawiła formalnych propozycji wprowadzenia takiego systemu, jednak eksperci wskazują, że dalsze zaostrzanie celów klimatycznych może doprowadzić do rozszerzenia regulacji także na ten sektor.

Równocześnie Unia zamierza zwiększyć wsparcie dla przemysłu poprzez wykorzystanie środków z systemu ETS. Dochody z aukcji uprawnień do emisji przekroczyły w ostatnich latach 40 mld euro rocznie i mają być przeznaczane na inwestycje w zielone technologie i modernizację gospodarki.