Prof. Marcin Piątkowski zwraca uwagę, że jednym z tematów rozmów w Davos jest polski sukces gospodarczy, który paradoksalnie wciąż nie jest oczywisty dla międzynarodowej opinii publicznej. – Nie wszyscy wiedzą, że Polska jest jednym z najszybciej rozwijających się krajów w Europie – podkreśla. Jak dodaje, tempo wzrostu polskiej gospodarki bywa wyższe niż w przypadku państw często uznawanych za wzór rozwoju, takich jak Korea Południowa, Tajwan czy Singapur.
Zdaniem ekonomisty warto o tym mówić głośniej, ponieważ polskie doświadczenie może być inspiracją dla krajów, które wciąż próbują wyrwać się z pułapki średniego dochodu. – Pokazaliśmy, że umiemy doganiać bogatszych – zaznacza prof. Marcin Piątkowski. Jednocześnie podkreśla, że Polska nie ma jeszcze doświadczenia w pełnieniu roli gospodarczego lidera.
Aby awansować do „gospodarczej ligi mistrzów”, potrzebne są nie tylko wysokie tempo wzrostu, lecz także trwałe fundamenty. – Powinniśmy mieć odpowiednie zasoby, kwalifikacje, pomysły i innowacje – mówi profesor. Jak ocenia, Polska zmierza w tym kierunku, ale proces ten postępuje zbyt wolno.
Prof. Marcin Piątkowski ostrzega, że choć przez najbliższą dekadę polska gospodarka prawdopodobnie będzie nadal rosła szybciej niż gospodarki krajów zachodniej Europy, później może nastąpić wyraźne spowolnienie. – Obawiam się, że po tym czasie wzrost może wyhamować, bo nie zdążymy wykształcić odpowiednich zdolności i technologii – podkreśla.
Jednym z dowodów na potencjał Polski są jego zdaniem kadry. Profesor przypomina, że wśród założycieli OpenAI jest sześciu Polaków, z których część zdobywała wykształcenie w kraju. – Mamy wiele politechnik na światowym poziomie – zaznacza. Problemem pozostaje jednak skala oraz zbyt słaba współpraca między nauką a biznesem. – Mamy kilka firm, które reprezentują podobny poziom, ale jest ich za mało – ocenia Piątkowski. Jego zdaniem kluczowe jest zwiększenie nakładów na innowacje, badania i rozwój oraz budowanie silniejszych ekosystemów współpracy.
Istotnym elementem tej układanki pozostaje także szkolnictwo wyższe. – Powinniśmy zadbać o to, by mieć co najmniej dwa uniwersytety w pierwszej setce najlepszych uczelni na świecie – podkreśla profesor. To właśnie one mogą stać się zapleczem intelektualnym dla firm i technologii, które zdecydują o pozycji Polski w globalnej gospodarce.