Unieważniona druga tura wyborów w Polsce 2050

Ponad 800 uprawnionych działaczy Polski 2050 wybierało w poniedziałek w II turze liderkę ugrupowania: o stanowisko ubiegały się ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz oraz szefowa resortu klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska. Głosowanie w drugiej wyborów na przewodniczącego Polski 2050, które odbywało się online, zostało unieważnione - jak wówczas podano - z powodu problemów technicznych. Później pojawiły się informacje, że mogło dojść do ingerencji z zewnątrz. W piątek 16 stycznia zbierze się Rada Krajowa partii, która podejmie decyzję, w jaki sposób proces wyborczy będzie prowadzony dalej.

Hennig-Kloska: należy powtórzyć tylko drugą turę

Hennig-Kloska we wtorek w TVN24 przypomniała, że w piątek zbierze się Rada Krajowa partii, która podejmie decyzję ws. kalendarza wyborczego. Zwróciła również uwagę, że ze względu na kończące się kadencje „różnych organów naszej partii” ten kalendarz „jest bardzo krótki”.

Na pytanie, czy w grę wchodzi powtórzenie całych wyborów, czy jedynie drugiej tury odparła, że w tej chwili nie widzi podstaw do powtórzenia pierwszej tury wyborów. Na uwagę, że pierwsza tura została przeprowadzona z użyciem tego samego systemu zauważyła, że wtedy nie zidentyfikowano jednak podobnych sytuacji.

- Złożono jakieś protesty wyborcze, ale one dotyczyły pojedynczych przypadków, błędów faktycznie natury technicznej. To była taka liczba przypadków, która nie wpływała na ostateczne rozwiązanie, tych przypadków było zbyt mało - mówiła Hennig-Kloska. - Uważam, że powinniśmy powtórzyć faktycznie drugą turę - powiedziała.

Dopytywana, czy wyobraża sobie sytuację, w której dotychczasowy lider Polski 2050 Szymon Hołownia „wraca do gry i startuje w wyborach na przewodniczącego partii” odparła, że „tylko i wyłącznie, jeżeli to by była decyzja członków partii”. Zaznaczyła ponadto, że taka decyzja wymagałaby podstawy prawnej. - Nie analizowałam (tego) pod kątem statutu partii, regulaminu wyborów. To, o co musimy zadbać w sposób szczególny, to przede wszystkim trzymanie się litery prawa - mówiła.

Zaznaczyła, że osobiście nie widzi podstaw do powtórzenia całości wyborów. - Nie czuję, żeby taka wola była ze strony przynajmniej moich wyborców, mojej grupy osób, które mnie wspierały w tej trudnej, szybkiej, mojej krótkiej kampanii wyborczej - podkreśliła.

Hennig-Kloska została również zapytana, czy po wyborach, dla przewodniczącego albo przewodniczącej Polski 2050 powinien się znaleźć fotel wicepremiera rządu. - To jest narzędzie skutecznego dowożenia spraw, które obiecaliśmy wyborcom - odpowiedziała.

Pełczyńska-Nałęcz: pierwsza tura nadal obowiązuje

O kwestię powtórzenia obu tur wyborów oraz o to w jakiej formule powinny się one odbyć we wtorkowej rozmowie z Polsat News zapytana została Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. - To jest decyzja Rady Krajowej. Ja uważam, że Rada Krajowa powinna zdecydować, zapoznawszy się z ramami prawnymi, jakie mamy - oceniła. - Dlatego, że wygasają kadencje zarządu, przewodniczącego, i musimy się w tych ramach prawnych zmieścić, żeby partia miała normalne zarządzanie i kontynuację zarządzania - dodała.

- Na dzisiaj stan prawny w partii jest taki, że pierwsza tura się odbyła i na dzisiaj ta pierwsza tura obowiązuje - wskazała Pełczyńska-Nałęcz.

Hołownia może wrócić do rywalizacji? Głos zabrał Kosiniak-Kamysz

O sytuację w Polsce 2050 został zapytany w TVN24 wicepremier, szef MON i lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. PSL współtworzyło z Polską 2050 koalicję Trzecia Droga.

Kosiniak-Kamysz podkreślił, że nie widzi żadnych zagrożeń dla stabilności większości koalicji parlamentarnej. Jego zdaniem, „sytuacja się rozwiązała, i liderem Polski 2050 będzie dalej Szymon Hołownia”. - Tego jestem prawie pewny po dzisiejszym dniu - powiedział Kosiniak-Kamysz.

We wtorek Szymon Hołownia nie wykluczył kandydowania na przewodniczącego Polski 2050, jeśli wybory na szefa partii zostaną powtórzone.

Według szefa PSL, jeżeli czyjeś nazwisko jest w nazwie danej formacji, to ta osoba „albo jest w tej formacji do końca, albo od niej odchodzi i ta formacja się kończy”

Poniedziałkowe głosowanie w II turze wyborów w Polsce 2050 rozpoczęło się po godz. 16, było przeprowadzone online. Miało się zakończyć o godz. 22, a po tej godzinie planowane było ogłoszenie wyników. Ok. godz. 23.30 wciąż jednak ich nie ujawniono. W mediach pojawiały się informacje o nieprawidłowościach podczas głosowania, w którym uprawnionych było ponad 800 osób. W nocy biuro prasowe Polski 2050 poinformowało, że z powodu problemów technicznych głosowanie w drugiej turze wyborów na przewodniczącego partii Polska 2050 w dniu 12 stycznia zostało unieważnione.

We wtorek wieczorem Polska 2050 poinformowała, że zwróci się do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w sprawie unieważnionej drugiej tury poniedziałkowych wyborów na przewodniczącego ugrupowania. Według ugrupowania jest duże prawdopodobieństwo, że miała miejsce zewnętrzna próba ingerencji w wewnętrzny proces wyborczy partii.

O przywództwo w partii po Szymonie Hołowni ubiegało się pierwotnie pięcioro jej członków, I tura została przeprowadzona w sobotę. Z kolei w sobotę 17 stycznia w Warszawie miała się odbyć Rada Krajowa ugrupowania, na której planowane było pierwsze oficjalne wystąpienie nowej przewodniczącej. Tego samego dnia rada miała wybrać także czterech członków Zarządu Krajowego spośród wszystkich członków Rady Krajowej, która liczy obecnie 57 osób.(PAP)