W piątek zapadła decyzja o przedłużeniu na 2026 rok programu skierowanego do studentów, którzy chcą poznać realia wojskowego rzemiosła. Ruszą kolejne szkolenia w ramach Legii Akademickiej.

Studenci chętnie idą do wojska

Program powołujący do życia Legię Akademicką powstał w 2022 r., a te formę edukacji wojskowej wprowadziła ustawa o obronie Ojczyzny. W ciągu kilku edycji z możliwości łączenia nauki na uczelni z karierą wojskową skorzystało 22 tysiące studentów, a zainteresowanie ta formą spowodowało, że postanowiono przedłużyć działanie programu. W piątek, 9 stycznia porozumienie w tej sprawie podpisał wicepremier i szef MON, Władysław Kosiniak-Kamysz oraz wiceminister resortu nauki, Marcin Kulasek.

- Legia Akademicka to projekt skierowany do studentów, którzy z jednej strony chcą pogłębiać swoją wiedzę, naukę i umiejętności - studiują - a z drugiej strony chcą służyć ojczyźnie, chcą być żołnierzami Wojska Polskiego jako podoficerowie, czy oficerowie. Mogą w jednym czasie łączyć naukę, edukację i zdobywanie zawodu ze służbą na rzecz ojczyzny - służbą w Wojsku Polskim – powiedział wicepremier.

Porozumienie pomiędzy resortami jest niezbędne głównie z tego powodu, aby MON mogło współuczestniczyć w tworzeniu programu wojskowego nauczania oraz by studentom wyznaczano jednostki patronackie.

Zarobić dzięki wojsku do 14 tys. złotych

Uruchomienie IX edycji Legii Akademickiej spowodowane jest dużym zainteresowaniem ze strony studentów, którzy na związaniu się z wojskiem mogą też co nieco zarobić. Program składa się z kilku elementów, z których pierwszym jest szkolenie podstawowe, identyczne z tym, prowadzonym w ramach Dobrowolnej Zasadniczej Służby Wojskowej. W roku minionym trwał ono 27 dni i odbywa się formie skoszarowanej. Zwieńczeniem tego etapu jest złożenie przysięgi wojskowej oraz uzyskanie stopnia szeregowego rezerwy. Za udział w miesięcznym szkoleniu przysługuje wypłata w wysokości 6300 brutto zł.

Na tym jednak nie koniec. Dalej można kontynuować naukę i karierę wojskową, a ja wyjawił wicepremier Kosiniak-Kamysz, armii zależy też na osobach, które zdecydują się na kolejny etap przygody z wojskiem.

-Brakuje nam szczególnie tego korpusu – brakuje nam podoficerów w Wojsku Polskim. Zdaję sobie sprawę, że służba jest odpowiedzialnością i jest określonym wyborem drogi kariery zawodowej, ale połączenie i zdobycie tego przygotowania nie stoi na przeszkodzie zdobywania umiejętności naukowych i zawodowych – mówił szef MON.

Umożliwia to moduł podoficerski, otwarty dla studentów, którzy ukończyli szkolenie podstawowe i złożyli przysięgę wojskową. Jest on podzielony na dwie części – teoretyczną oraz praktyczną. Szkolenie teoretyczne realizowane jest na cywilnej uczelni wyższej w wymiarze łącznie 15 godzin (13 godz. zajęć + 2 godz. egzaminu). Po otrzymaniu od rektora uczelni zaświadczenia o zaliczeniu części teoretycznej, student ma możliwość przystąpienia do części praktycznej, która realizowana jest w formie 30 dniowych ćwiczeń wojskowych w wybranych ośrodkach szkolenia. Za tę część szkoleniową przysługuje wynagrodzenie w wysokości 5 tys. zł.

Jeśli zaś komuś się spodoba, to otwarta stoi kariera oficerska. W poprzednich edycjach Legii Akademickiej moduł oficerski organizowany był podczas wakacyjnej przerwy w nauce. Trwał on 74 dni, a zajęcia odbywały się w wojskowych akademiach. Po jego ukończeniu i uzyskaniu wykształcenia wyższego, student otrzymywał stopień podporucznika rezerwy. Dodatkowo, za wakacyjną naukę MON płacił ponad 14 tys. zł.