Entuzjazm Polaków wobec Ukrainy osłabł, co – zdaniem „Frankfurter Allgemeine Zeitung” – dostrzega prezydent RP Karol Nawrocki. Niemiecki dziennik ocenia, że głowa państwa unika działań, które mogłyby zrazić wyborców Konfederacji oraz Konfederacji Korony Polskiej. Taka diagnoza pojawiła się po piątkowej wizycie prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego w Warszawie.
„FAZ” odnotowuje, że ukraiński prezydent wielokrotnie zapraszał prezydenta RP Karola Nawrockiego do Kijowa, ale Polak „wymagał, by Zełenski najpierw przyjechał do Warszawy”.
W ocenie niemieckiej gazety, „w tle kryje się nie tyle próżność, co raczej wyczucie przez Nawrockiego nastrojów społecznych”. Bo stosunek Polaków do Ukraińców w blisko cztery lata po rozpoczęciu przez Rosję inwazji na pełną skalę na Ukrainę „zmienił się”, a „wielu Polaków oczekuje dziś większego uznania za udzieloną pomoc”.
Zauważając, że Nawrocki podniósł w rozmowie z Zełenskim temat ekshumacji ofiar rzezi wołyńskiej, „FAZ” stwierdza, że to temat, który ma „znaczenie dla elektoratu radykalnych narodowych partii, takich jak Konfederacja czy antysemickie ugrupowanie Grzegorza Brauna”.
„Obie te formacje osiągają w sondażach łącznie około 20 procent. Ci wyborcy, którzy w większości są sceptyczni wobec Ukrainy i krytykują m.in. pomoc dla uchodźców w Polsce, poparli Nawrockiego w drugiej turze wyborów prezydenckich. A on nie chce ich do siebie zrazić” - czytamy w niemieckiej gazecie.
Równocześnie „FAZ” podkreśla, że Nawrocki był „zgodny z Zełenskim co do tego, że Rosja jako neoimperialne, postsowieckie państwo stanowi zagrożenie dla Ukrainy, Polski i całej Europy”.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu