Nie wszystkie państwa NATO z równą powagą traktują zobowiązania wynikające z traktatu waszyngtońskiego.
Teoretycznie sprawa jest prosta. Artykuł 5 traktatu waszyngtońskiego mówi, że atak na jednego z członków NATO będzie uznany za atak na wszystkich i każdy z pozostałych powinien przyjść z pomocą zaatakowanemu. W praktyce można mieć spore obawy, czy w przypadku agresji moglibyśmy liczyć na każdego bez wyjątku.
Najbardziej wymiernym przejawem tego, w jaki sposób poszczególne kraje traktują Sojusz, są wydatki na zbrojenia. W liczbach bezwzględnych różnica między USA a resztą jest porażająca. Według szacunkowych danych NATO w 2016 r. Amerykanie przeznaczą na obronność 664 mld dol., czyli ponaddwuipółkrotnie więcej niż wszystkie pozostałe 27 państw razem wziętych. Budżet wojskowy drugiej pod tym względem Wielkiej Brytanii wynosi 60,3 mld dol., a trzeciej Francji – 43,6 mld dol. Polska z wydatkami w wysokości 9,3 mld dol. zajmuje dziewiąte miejsce.