W nagraniu DVD, przesłanym przez talibów redakcji pakistańskiej gazety "Dawn", Polak porwany pod koniec września na północy Pakistanu odczytał oświadczenie w językach angielskim i polskim.
Nagranie sporządzono w nieznanym miejscu na pograniczu pakistańsko-afgańskim.
Według gazety, na początku października bojownicy z rejonu Darra Adamkhel powiadomili, że Polak przebywa w niewoli. Ich rzecznik znany jako Mohammad powiedział dziennikarzom, że zakładnik został przetransportowany z miasta Atak do Kohatu, w Północno-Zachodniej Prowincji Pogranicznej, a następnie trafił w nieznane miejsce.
Rzecznik zagroził, że Polak zostanie zabity, jeśli władze nie spełnią żądań porywaczy, czyli uwolnienia talibów więzionych w Bajurze, Swacie i Darra.
Geofizyka Kraków potwierdziła, że na zdjęciu jest pracownik ich firmy
Według Geofizyki Kraków materiał jest autentyczny.
Geofizyka Kraków potwierdziła, że na zdjęciu opublikowanym przez pakistański dziennik "Dawn" jest polski pracownik firmy porwany w Pakistanie.
"Potwierdzamy, że jest to nasz pracownik i to świadczy o prawdziwości tego nagrania" - poinformowała rzeczniczka spółki Magdalena Pachocka.
"Cieszymy się, że na zdjęciu widać, iż nasz pracownik żyje i jest cały" - dodała.
Paszkowski: informacja o apelu Polaka dotarła do MSZ rano
Informacja o apelu porwanego w Pakistanie Polaka dotarła do resortu spraw zagranicznych dziś rano - powiedział rzecznik MSZ Piotr Paszkowski.
"Dzisiaj zostaliśmy powiadomieni przez naszą placówkę w Islamabadzie, że na witrynie internetowego wydania gazety "Dawn" pojawiła się ta informacja" - poinformował Paszkowski.
Zapewnił także, że cały czas trwają działania mające na celu uwolnienie Polaka, m.in. regularnie zbiera się w Polsce sztab kryzysowy.
Paszkowski powiedział w TVN24, że według jego wiedzy żądania porywaczy sprowadzają się do kwestii "uwolnienia braci Talibów". "Tak jak zostało to sformułowane" - dodał.
"Mamy także potwierdzone z Geofizyki, że ten wizerunek Polaka jest autentyczny. W tym sensie jest to dobra wiadomość, która chyba potwierdza jednak fakt, że Polak pozostaje przy życiu i wszystko wskazuje, że nie był fizycznie dręczony" - podkreślił rzecznik MSZ.
Pytany, czy ministerstwo będzie starało się zdobyć nagranie od rządu Pakistanu odparł, że tak. "W tej chwili nasza placówka jest w kontakcie z wydawcą (gazety), zostały także powiadomione władze Pakistanu. O ile wiemy, teraz trwają rozmowy o przekazaniu tego nagrania na rzecz naszej placówki" - poinformował Paszkowski.