Wielka Brytania nastawia się na śledzenie dżihadystów. Przeznaczono 100 mln funtów dla wywiadu antyterrorystycznego

10 stycznia 2015

Brytyjski rząd ujawnia, że przeznaczył dodatkowe miliony funtów na śledzenie rodzimych dżihadystów. Po zamachu w Paryżu o terroryzmie zaczęli mówić wszyscy brytyjscy ministrowie - w tym kanclerz skarbu George Osborne, który jest odpowiedzialny za politykę oszczędności i wielkie cięcia w budżecie policji

- Skierowaliśmy ponad 100 milionów funtów na obserwację ludzi udających się na wojnę w Syrii i Iraku, tych domorosłych terrorystów, którzy czerpią swoją ideologię z internetu, a potem jadą popełniać okropne zbrodnie - powiedział kanclerz BBC.

Zaraz po zamachu na "Charlie Hebdo", brytyjski szef wywiadu Andrew Parker powiedział, że agentom MI5 coraz trudniej śledzić spiski islamistów konspirujących w internecie. Ostrzegł, że spodziewa się, iż w przyszłości któregoś z tych spisków nie uda się w porę wykryć i w Londynie może dojść do podobnego masowego ataku jak w Paryżu.

Kanclerz George Osborne uspokajał tymczasem brytyjskie społeczeństwo:
- Dokonujemy ogromnego wysiłku, ale musimy być czujni, musimy mieć na to środki. To jest priorytet narodowy i służby bezpieczeństwa otrzymają wszystko, co będzie im potrzebne". - obiecał brytyjski kanclerz skarbu.

Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.